X Gold Cup

ostatniego dnia regat do godziny 13 czekaliśmy na wiatr, który w końcu powiał z północnego, znacznie bardziej stabilnego kierunku z siłą od 6 do 12 węzłów. Dwa dobre starty, poprawna taktyka i znacznie lepsza szybkość pomogły uzyskać dobre rezultaty. W pierwszym wyścigu finiszowaliśmy na 3 miejscu a w ostatnim na 2. Żeglowaliśmy bardzo uważnie, pilnując rywali, którym w miarę możliwości ,,utrudnialiśmy życie’’. Mimo tego, że mieliśmy kilka problemów z manewrami na dolnym znaku oraz z uszkodzonym fałem genuy, udało nam się awansować na drugie miejsce w klasyfikacji końcowej.

Moja załoga jest zadowolona z tego wyniku, a najważniejsza dla nich, co podkreślają, była możliwość nauczenia się wielu ,,nowych rzeczy’’.  Ja jestem potwornie zmęczony i potrzebowałbym kilku dni, aby dojść do siebie. Niestety, jak zwykle tego czasu nie ma…

pozdrawiam już z Łusptycha.

__/)__/)__/)__/)__

Karol Jablonski

PS
Zdjęcia do obejrzenia pod adresem:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.