Dzien 3

W pierwszym wyścigu po doskonałym starcie i realnej szansie na dobrą pozycję na górnym znaku musieliśmy wycofać się, bo urwał się blok z ,,wózkiem” od szotow foka. Awarii tej nie mogliśmy naprawić i jak najszybciej popłynelismy  do portu, gdzie kupiliśmy ,,kulki” do wózka i śruby koniecznie do jej usunięcia. Wygraliśmy wyścig z czasem i zdążyliśmy na start do drugiego wyścigu, który pożeglowśmy poprawnie i zajęliśmy 10 miejsce. Wszystko wskazuje na to, że to jest nasz max. co możemy tu zrobić. Jutro długi 100 milowy wyścig i tam poszukamy naszego szczęścia ;-)
Pozdrawiam serdecznie z

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.