Reportaż o Mazurach i bojerach nakręcony przez niemiecką telewizję NDR

http://www.ndr.de/fernsehen/sendungen/hanseblick/Hanseblick-Winter-in-Masuren,hanseblick698.html

 

Winter in den Masuren

Hanseblick - 10.12.2017 18:00 Uhr

Vereiste Seen, verschneite Wiesen und Wälder: Die Masuren sind ein Paradies für Wintersportaktivitäten jeder Art. Moderator Thilo Tautz will dort das Eissegeln erlernen.

 

Minionej zimy, zaraz po zakończeniu mistrzostw Polski, przez kilka dni towarzyszyłem niemieckiej ekipie telewizyjnej, pomagając pokazać zimowe atrakcje naszego regionu. Było to nasze drugie podejście, bo przed dwoma laty z powodu braku … zimy, musieliśmy przełożyć realizację tego reportażu na następny rok. I o mały włos znów nic by nie wyszło z pokazania bojerów, które były głównym tematem, bo tym razem było za dużo śniegu. Ale przy odrobinie szczęścia i ,,kreatywności” udało nam się znalezć ,,kawałek” czystego lodu i zebrany materiał był kompletny. Zapraszam do obejrzenia.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Puchar Ameryki – koncept nowego jachtu

Niecałe dwa dni temu poznaliśmy radykalny koncept jachtu na 36 edycję regat o Puchar Ameryki, który odbędzie się w 2021 roku w Auckland.  Jest to kolejny wielki krok do przodu, jeżeli chodzi o rozwój żeglarstwa i szukania jego granic. Jestem pod wielkim wrażeniem tego co zaprezentowali ,,designerzy” Teamu New Zealand i Luna Rosy. Niewątpliwie poprzeczka została powieszona bardzo wysoko dla każdego teamu, który w tych regatach będzie chciał wystartować i zarazem nie być ,, mięsem armatnim”. Na pewno budżety czołowych zespołów będą jeszcze większe niż do tej pory i nie wyobrażam sobie, aby projekt startu w PA można by zrealizować za mniej niż 100 mln $… Ale Puchar Ameryki zawsze był dla najbogatszych na świecie…

poniżej oficjalna informacja

An exciting new era in America’s Cup racing has been unveiled today as the concept for the AC75, the class of boat to be sailed in the 36th America’s Cup is released illustrating a bold and modern vision for high performance fully foiling monohull racing yachts.

 

The Emirates Team New Zealand and Luna Rossa design teams have spent the last four months evaluating a wide range of monohull concepts. Their goals have been to design a class that will be challenging and demanding to sail, rewarding the top level of skill for the crews; this concept could become the future of racing and even cruising monohulls beyond the America’s Cup.
The AC75 combines extremely high-performance sailing and great match racing with the safety of a boat that can right itself in the event of a capsize. The ground-breaking concept is achieved through the use of twin canting T-foils, ballasted to provide righting-moment when sailing, and roll stability at low speed.

21/11/17- The 36th America’s Cup class boat concept of the AC75.

The normal sailing mode sees the leeward foil lowered to provide lift and enable foiling, with the windward foil raised out of the water to maximise the lever-arm of the ballast and reduce drag. In pre-starts and through manoeuvres, both foils can be lowered to provide extra lift and roll control, also useful in rougher sea conditions and providing a wider window for racing.
Although racing performance has been the cornerstone of the design, consideration has had to be focused on the more practical aspects of the boat in the shed and at the dock, where both foils are canted right under the hull in order to provide natural roll stability and to allow the yacht to fit into a standard marina berth.

21/11/17- The 36th America’s Cup class boat concept of the AC75.

An underlying principle has been to provide affordable and sustainable technology ‘trickle down’ to other sailing classes and yachts. Whilst recent America’s Cup multihulls have benefitted from the power and control of rigid wing sails, there has been no transfer of this technology to the rigs of other sailing classes. In tandem with the innovations of the foiling system, Emirates Team New Zealand and Luna Rossa are investigating a number of possible innovations for the AC75’s rig, with the requirement that the rig need not be craned in and out each day. This research work is ongoing as different concepts are evaluated, and details will be released with the AC75 Class Rule before March 31st, 2018.

The America’s Cup is a match race and creating a class that will provide challenging match racing has been the goal from the start. The AC75 will foil-tack and foil-gybe with only small manoeuvring losses, and given the speed and the ease at which the boats can turn the classic pre-starts of the America’s Cup are set to make an exciting comeback. Sail handling will also become important, with cross-overs to code zero sails in light wind conditions.

21/11/17- The 36th America’s Cup class boat concept of the AC75.

A huge number of ideas have been considered in the quest to define a class that will be extremely exciting to sail and provide great match racing, but the final decision was an easy one: the concept being announced was a clear winner, and both teams are eager to be introducing the AC75 for the 36th America’s Cup in 2021.

The AC75 class rule will be published by March 31st 2018.

GRANT DALTON

CEO Emirates Team New Zealand:
“We are really proud to present the concept of the AC75 today. It has been a phenomenal effort by Dan and the guys together with Luna Rossa design team and there is a lot of excitement building around the boat in the development and getting to this point.”
“Our analysis of the performance of the foiling monohulls tells us that once the boat is up and foiling, the boat has the potential to be faster than an AC50 both upwind and downwind.”
“Auckland is in for a highly competitive summer of racing in 2020 / 2021.”

DAN BERNASCONI

Design Coordinator Emirates Team New Zealand:
“This design process has been new territory for the team, starting with a clean sheet to develop a class – and we’ve loved it. We wanted to see how far we could push the performance of monohull yachts to create a foiling boat that would be challenging to sail and thrilling to match race. We’re really excited about the concept and can’t wait to see it on the water..
We think we have achieved these goals – thanks also to the constructive co-operation of Luna Rossa design team – as well as the more practical detail to consider in terms of cost management and logistics of running the boats.”

PATRIZIO BERTELLI

Chairman of Luna Rossa Challenge:
“The choice of a monohull was a fundamental condition for us to be involved again in the America’s Cup. This is not a return to the past, but rather a step towards the future: the concept of the new AC 75 Class, which Emirates Team New Zealand and Luna Rossa design teams have developed together, will open new horizons for racing yachts, which, in the future, may also extend to cruising. It is a modern concept, at the high end of technology and challenging from a sporting point of view, which will deliver competitive and exciting match racing. I would like to thank both design teams for their commitment in achieving, in just four months, the goal which we had established when we challenged”.

MAX SIRENA

Team Director of Luna Rossa Challenge:
“As a sailor I am very pleased of the concept jointly developed by both design teams: the AC 75 will be an extremely high-performance yacht, challenging to sail, who will require an athletic and very talented crew. Every crew member will have a key role both in the manoeuvres and in racing the boat; the tight crossings and the circling in the pre-starts – which are part of the America’s Cup tradition – will be back on show, but at significant higher speeds. It is a new concept, and I am sure that its development will bring interesting surprises”.

 

A ja już zacząłem się przygotowywać ,, na sucho” do sterowania takim jachtem ;-)

pozdrowienia z El Medano na Teneryfie :-)

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Prywatna Klinika Rehabilitacyjna w Krojantach

Mój dziesięciodniowy pobyt w tej doskonałej klinice minął bardzo szybko. ,,Program’’ dnia czyli intensywne zabiegi rehabilitacyjne, krioterapia i różnorodna gimnastyka wypełniały praktycznie cały dzień a organizm wieczorem odczuwał ,,trudy’’ jakim został poddany. Moim ,,odkryciem’’ jest gimnastyka w wodzie, prowadzona pod okiem dobrych instruktorów. Mojemu ciału bardzo odpowiadała ta odmienna forma wykonywania ćwiczeń z różnorodnymi ,,akcesoriami’’.  Szkoda, że możliwości kontynuowania są ograniczone. Obecnie czuję się ,,dużo lżejszy’’ (schudłem tam1 kg, w co trudno uwierzyć biorąc pod uwagę ilości bardzo dobrego jedzenia, jakie tam konsumowałem). Ciało jest jakoś ,,luźniejsze’’ – mniej zbite, już dawno nie czułem takiej swobody w wykonywaniu wszelkich ruchów. Jednym słowem jest super!

https://www.krojanty.com.pl

Obiekt kliniki położony jest w parku, w którym można było sobie pospacerować w wolnych chwilach a na dłuższe przebieżki udawałem się do lasu, który w większości przestał… istnieć, podobnie jak ten piękny park. Tysiące połamanych bądź wywróconych drzew – to wynik krótkiego huraganu, który tu przeszedł  latem.  Aż trudno uwierzyć, że taki kataklizm mógł się wydarzyć w naszym kraju.

Pierwszy raz w życiu ,,pozwoliłem’’ sobie na taki luksus, w końcu znalazłem czas, o który jest tak trudno w naszym pędzącym bardzo szybko życiu.  Na pewno było warto !

Zima zbliża się szybkimi krokami, czas rozpocząć precyzyjne przygotowanie sprzętu bojerowego.  Mistrzostwa świata i Europy odbędą się dopiero pod koniec lutego, co daje więcej czasu na testowanie nowego sprzętu. Szukanie rezerw szybkości jest moim najważniejszym zadaniem a nie da się ich znaleźć bez dobrych sparing partnerów. Całe szczęście, że mam z kim trenować J.  Nie wybieram się do Finlandii na regaty Świętego Mikołaja, które odbędą się w trzeci weekend listopada i czekam na  grudniowy lód w Polsce. Jeżeli się nie pojawi to trzeba będzie go gdzieś znaleźć.  Pozdrowienia z Olsztyna.

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Dzień ostatni

Dwa wyścigi up & down przy  systematycznie wzmagającej się sile wiatru, od 10 do 25 węzłów ponownie faworyzowała mniejsze jachty.   Formuła przelicznika czasowego nie uwzględnia wolniejszego przyspieszenia większych i cięższych jachtów po zwrotach, dłuższego czasu potrzebnego na postawienie i zrzucenie genackera.  Do tego trasa regat była ustawiona blisko brzegu, gdzie zmiany w kierunku wiatru były spore i ,,opłacało’’ robić się więcej zwrotów.  Regaty wygrał 77 stopowy wally Lyra awansując ostatniego dnia z 3 miejsca  pokonując bardziej nowoczesne i dużo droższe większe jachty, co naturalnie nie jest w smak ich właścicielom. My zakończyliśmy rywalizację na 8 miejscu, co zupełnie nie odzwierciedla naszego dobrego stylu żeglowania. Po prostu ten jacht nie jest konkurencyjny.  To był dla mnie ostatni start w  tym sezonie letnim, z którego przebiegu jestem zadowolony.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

dzień przedostatni

Dzisiaj przy bardzo słabym wietrze rozegraliśmy jeden długi wyścig, który prowadził wokół 3 boi postawionych w zatoce przed St. Tropez.  Bardzo dobry start, dobra taktyka i manewry wystarczyły tylko na 6 miejsce.  W pewnym momencie wszystko wskazywało, że możemy być nawet 3 lub 4 ale zmiana wiatru na ostatnim kursie do mety spowodowała, że  2 mniejsze 80 stopowe Wally  wyprzedziły nie tylko nas ale też te wyścigowe Wally Cento. Regaty powoli zbliżają się do końca, jutro ostatni dzień. Jestem bardzo zadowolony ze sposobu w jaki tu żeglujemy, słabe wiatry absolutnie nie są korzystne dla naszego bardzo ciężkiego jachtu ale mimo to plasujemy się w pierwszej połowie stawki, co jest zmianą na plus w porównaniu z ostatnimi regatami na Sardynii. Jutro też właściciel jachtu poinformuje nas o dalszych planach tego projektu. Niezależnie od tego zaczynam już planowanie następnego sezonu i bezpośrednie przygotowania do sezonu bojerowego, który zbliża się  szybko.  Praca przy sprzęcie i nad formą fizyczną będą priorytetem po powrocie do domu. Zaplanowany mam też 10 dniowy pobyt w ,,klinice kręgosłupa”. Wiem doskonale, że muszę zadbać o zdrowie, bo bez niego daleko nie ,,zajadę” ;-)

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

dzień 2

Prognoza pogody sprawdziła się w 100 procentach, wiatr słabł z minuty na minutę. Pierwszy wyścig rozpoczęliśmy przy 9 węzłach mierzonych na maszcie o  ponad 50 metrowej długości, co z reguły oznacza, że bliżej wody jego siła jest zazwyczaj jeszcze mniejsza a drugi przy 6 i zakończyliśmy go przy 5.  Te warunki są najtrudniejsze dla naszego ciężkiego jachtu, ale dzięki intensywnej i skoncentrowanej pracy trymerów, dobrej taktyce i idealnej pracy załogi finiszowaliśmy  na 6 i 7 miejscu.  Czołowe miejsca rozdzielają między siebie nowoczesne, dużo lżejsze i szybsze Wally  Cento.

W klasyfikacji generalnej zajmujemy na razie 7 miejsce, czyli jesteśmy w połowie stawki. Uważam, że jest to max jaki wyciskamy z tego ,,klasycznego’’ jachtu a na cuda nie ma co liczyć ;-)

Dziś wolny dzień,

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

start do 1 wyścigu

na zdjęciu jesteśmy jeszcze schowani za Galatea, biały Wally Cento, widać tylko nasz bukszpryt. A tracker pokazuje, że byliśmy blisko linii ale nie na falstarcie.   Najwyrazniej za blisko dla sędziego ;-) , dzisiaj starty bardziej konserwatywne…

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

dzień 2

38 milowy wyścig rozegrany przy systematycznie wzmagającym się wietrze ukończyliśmy na 6 miejscu, co jest bardzo dobrym wynikiem biorąc pod uwagę fakt, że Komisja zanotowała nas na falstarcie i musieliśmy wrócić na linię startu z innym 100 stopowym jachtem, który był około 30 metrów bliżej linii.  Nasz GPS i tracker wyraźnie pokazują, że byliśmy poniżej linii startu … jutro spotykamy się z sędzią głównym, aby przedstawić mu dowody. Dla mnie jest to ważne, bo jakby nie patrzeć to ja jestem odpowiedzialny za start. Do tej pory wszystkie były bardzo dobre i ten byłby również doskonały…. ale to już się nie liczy. Na ponad 2 godzinnej halsówce i wietrze o sile wiatru dochodzącej do 25 węzłów odrabialiśmy straty, jacht żeglował szybko,  Baranek i Gniewko wyciskali maksa z Y3K a właściciel sterował bardzo skoncentrowania. Sten Mohr – nasz doskonały taktyk dokonał wiele właściwych decyzji.  Kurs z wiatrem to poprawna żegluga na granicy bezpieczeństwa, bo ,,zegary’’ pokazywały już szkwały przekraczające 30 węzłów a szybkość jachtu dochodziła do 22 i czasami trudno  było utrzymać kontrolę .  Mieliśmy problemy na ostatnim zwrocie przez rufę, bo zabrakło nam ,, hydrauliki’’ i nie mogliśmy wybrać szotów grota, ,,małe szpagetti’’ na kabestanie z nowym szotem genackera również opóźniło ten manewr.  Najważniejsze, że sytuacja została opanowana i nic poważniejszego się nie wydarzyło.  Załoga dała z siebie wszystko wykonując poprawnie większość manewrów, również zrzucanie genackera poszło doskonale i szybko. Wiele jachtów miało z tym problemy.  Niezły początek regat i zobaczymy jak się dalej potoczy rywalizacja.

Nasz bezpośredni rywal jacht Magic Blue porwał genackera i  bardzo doświadczona załoga w przeciągu kilku sekund postawiła nowy żagiel.

tu Magic Blue już z nowym genakerem, i Piotr Przybylski –  Gniewko skoncentrowany na trymowaniu grota.

Jutro wiatr nieco słabszy i najprawdopodobniej będziemy żeglować dwa wyścigi up & down.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Les Voiles de St. Tropez

Wczoraj rozpoczęły się jedyne w swoim rodzaju regat w St. Tropez, w których biorą  udział najpiękniejsze jachty klasyczne i najnowocześniejsze ,, maszyny wyścigowe’’ , w których budowie zastosowano najnowocześniejsze technologie i rozwiązania techniczne. Jest co podziwiać.

Dwa dni treningowe poświęciliśmy przede wszystkim na polepszenie manewrów, ale nacisk położyliśmy na przećwiczenie nowego sposobu zrzucania 900 metrowego genakera. Obecnie rozpoczynamy ten manewr 40 sekund później niż to robiliśmy podczas ostatnich regat w Porto Cervo. Załoga jest w pełni zmotywowana mimo tego, że potencjał naszego jachtu na równorzędną walkę jest znikomy.

 

Wczoraj do godziny 16 czekaliśmy na wodzie na wiatr. Dwa zaplanowane wyścigi nie odbyły się, bo jego siła nie przekroczyła 6 węzłów.

Dzisiaj coastal race i będzie to na pewno ciężki wyścig.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

J 70 worlds, dzień 2 i 3

Wczoraj zabrakło mi czasu aby napisać kilka słów z przebiegu piątkowej rywalizacji.  W pierwszym wyścigu na samym starcie  ,,zawiśliśmy’’ na motorówce Komisji ograniczającej zawietrzny koniec linii startu. Chcieliśmy żeglować w lewą stronę trasy alle niestety nie przepisowy manewr włoskiej załogi dosłownie na 5 sekund przed startem doprowadził do tej katastrofalnej sytuacji. Minęły chyba 2-3 minuty zanim się uwolniliśmy. Ruszyliśmy z  pogonią i odrabialiśmy starty finiszując koło 60 miejsca.  Jak ważny jest start pokazał następny wyścig. Ten sam plan, idealne jego wyegzekwowanie i mimo mniejszej szybkości na kursie na wiatr okrążyliśmy górny znak na 5 pozycji. Siła wiatru ,,spadała’’ z minuty na minutę i już wtedy wiedziałem, że nie dokończymy tego wyścigu. Tak też się stało a na dolnej boi byliśmy już 4. Trochę szkoda, bo skoczylibyśmy w punktacji generalnej, chociaż jak już wcześniej pisałem, nie jest to najważniejsze dla nas. Wspaniale było ścigać się z najlepszymi.

Dzisiaj niestety wiatr wiał z siłą 5-7 B, a w drugim jeszcze silniej. Na kursach z wiatrem fruwaliśmy z ogromną szybkością kontrolując poprawnie manewry. Na halsówce byliśmy za to za wolni, aby coś ugrać, finiszowaliśmy w obu na miejscach około 60 czyli ,,równo’’. Były to trudne regaty, za silny wiatr dla naszej lekkiej załogi. Dwa pierwsze miejsca dla Amerykanów, a potem Włosi i reszta.

zdjęcia z ostatniego dnia regat http://www.yccs.it/en/regate-2017/foto/audi_j70_world_championship-250.html

Jutro wracam na kilka dni di domu a w przyszłym tygodniu czeka mnie podróż do Barcelony i St. Tropez.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone