Mistrzostwa Europy,

Dzisiaj pod wieczór dotarłem nad Balaton, gdzie jutro odbędą się pierwsze wyścigi. Prognoza wiatrowa jest dobra a lodu ,,wystarczy’’ na 2-3 dni.  Jezioro to jest najlepszą opcją biorąc pod uwagę to co dzieje się z pogodą u nas i w Skandynawii. Mówią tak Ci, którzy podjęli decyzję o miejscu regat,

102 zawodników rywalizować będzie w dwóch grupach a ja do pierwszego wyścigu wystartuję z miejsca nr 58, czyli z końca lewej strony linii startu.  Wiadomo, że będą to bardzo szybkie mistrzostwa, które mogą zakończyć się już pierwszego dnia… A więc będzie  ciekawie,

 

pozdrowienia z Balatonfuehred

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa POLski dzień 2

Drugiego dnia mistrzostw pożeglowaliśmy  ponownie sześć wyścigów przy trochę słabszym i bardziej ,,kręcącym” wietrze. Łatwo było się zgubić i nałapać punktów. W takich warunkach równa żegluga w ,,czubie’’ zawsze procentuje, co pokazują wyniki końcowe. Ja ścigałem się bez żadnej presji, na luzie  i moja szybkość była odpowiednio dobra. Finiszowałem kolejno 1,2,1 i uzyskałem bardzo dużą przewagę. W 9 wyścigu pojechałem bardzo ostrożnie, tak aby dojechać do mety w pierwszej dziesiątce, bo to dawało mi już tytuł mistrza Polski.  Przekraczając ją na 5 pozycji zrealizowałem swój plan max. na ten dzień.   W ostatnich dwóch biegach nie musiałem już startować, ale ustawiłem się na linii startu tylko dlatego, że telewizja niemiecka zamocowała mi kamerę Go Pro. Ujęcia wyszły doskonale, bo wyścig zacząłem od dalszej pozycji i mijałem kolejnych zawodników, a kiedy byłem już na 4 miejscu  najechałem zawietrzną płozą na kawałek sklejki (pozostałości po wczorajszych ,,crashach’’ i ,,wywinąłem korkociąg’’ tak że bojer się zatrzymał. Dobrze, że nikt we mnie nie wjechał…  po tym zjechałem do ,,boxu’’

zdjęcie Robert Hajduk

1 P- 36 Karol Jablonski 1962 OKZ Olsztyn 1 , 1 , 1 , 2 , 3 , 2 , 1 , 2 , 1 , 5 , [42] , [51/DNS] = 19
2 P- 55 Tomasz Zakrzewski 1970 MKZ Mikolajki 4 , 3 , 2 , [11] , 5 , [16] , 3 , 8 , 6 , 1 , 2 , 1 = 35
3 P- 338 Maciej Zarnowski 1977 UKS Navigo Sopot [8] , 4 , 3 , [7] , 6 , 6 , 4 , 7 , 4 , 4 , 5 , 6 = 49
4 P- 13 Dariusz Kardas 1968 AZS UWM Olsztyn 3 , [10] , 8 , 5 , [9] , 7 , 5 , 3 , 3 , 9 , 9 , 2 = 54
5 P- 114 Michal Burczynski 1981 AZS UWM Olsztyn 6 , 2 , [38] , 1 , 1 , 1 , [51/DNF] , 16 , 9 , 10 , 3 , 5 = 54
6 P- 155 Lukasz Zakrzewski 1984 MKZ Mikolajki 2 , 6 , 4 , 6 , 4 , 5 , [51/DSQ] , 12 , 8 , 6 , 7 , [13] = 60

http://www.bojery.pl/media/kunena/attachments/215/MMP_DNSenior_2017-FINAL.pdf

zdjęcia Robert Hajduk

Teraz kilka dni odpoczynku i w sobotę wyjazd na Mistrzostwa Europy, prawdopodobnie na jezioro Balaton albo Neusiedler.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa Polski dzień

Prowadzę po 6 wyścigach w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski rozegranych na jeziorze Wielimie koło Szczecinka.

W mistrzostwach startuje 50 zawodników z 5 krajów,

Ścigaliśmy się  na bardzo szybkim lodzie i silnym, szkwalistym wietrze, osiagalismy predkosci dochodzące do 100 km/h . Rywalizacja na trasie w ekstremalnych warunkach była bardzo zacięta. Jestem bardzo zadowolony z tego co dzisiaj pokazałem, nie ukrywam ze po trzech pierwszych wyścigach dało znać o sobie zmęczenie. Michał Burczynski zajmuje drugie miejsce i obaj mamy spora przewagę punktowa nad grupą ,,pościgową’’.

Jutro rozegramy 6 wyścigów i wiele może się jeszcze wydarzyć.

Wyniki http://www.bojery.pl/index.php/forum/regaty/1016-miedzynarodowe-mistrzostwa-polski-2017#3311

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

sezon trwa

Dni po powrocie z USA były bardzo intensywne i czas mijał bardzo szybko.  Mieliśmy wspaniałe przywitanie na lotnisku i przez ponad dwa dni byłem zajęty rozmowami z dziennikarzami.  W czwartek byliśmy zaproszeni do Ministerstwa Sportu, było to bardzo miłe spotkanie z Panem ministrem Janem Widerą. Prawdę mówiąc to pierwszy raz byłem tam…

W piątek rano pojechałem już na lód na Zalew Wiślany do Tolkmicka, gdzie potrenowałem na moim zapasowym sprzęcie, bo ten z USA przyleci dopiero w najbliższą środę. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze. Przestawienie czasu dawało uczucie ciągłego zmęczenia ale nie było ani chwili na odpoczynek.  W sobotę i niedzielę równolegle z naszymi centralnymi regatami na tym samym akwenie odbywały się mistrzostwa Polski Juniorów w klasie DN. Niestety juniorzy ścigali się na oddzielnej trasie na przemian z Ice Opti. Uniemożliwiło to nie tylko mnie ale również innym seniorom pomaganie swoim młodym podopiecznym.  Od kilku lat bezskutecznie nalegam, aby juniorzy żeglowali na tej samej trasie na przemian z seniorami, jak to było za moich czasów. Chodzi o to, aby oni mogli obserwować nas w akcji a mu z kolei ich, udzielając im później odpowiednich wskazówek. Ice Opti powinny rozgrywać swoje wyścigi  na dużo krótszej, oddzielnej trasie. Apeluję po raz kolejny do ,,bossów’’ naszego sportu aby jak najszybciej wdrożyli ten system rozgrywania regat. Będzie to tylko z korzyścią dla naszych juniorów, a o to przecież chodzi. Za tydzień rozpoczynają się Mistrzostwa świata Juniorów, ciekaw jestem jak wypadnie ta konfrontacja. Estończycy i Szwedzi będą  jak zwykle bardzo grozni.

W sobotę pożeglowaliśmy 6 wyścigów przy wietrze 4-7 m/s. Powierzchnia lodu gładka ale bardzo ,,wyboista’’ i nie mając odpowiednio naostrzonych na te warunki płóz trudno było rywalizować jak równy z równym. Do tego moja rezerwowa płozownica jest za miękka do pożyczonego twardego masztu, którego tam używałem i nie było szału z moją szybkością. Bez niej w bojerach nie da się nic ugrać, to taka brutalna prawda.

W najbliższy piątek już mistrzostwa Polski, potem kilka dni na lodzie z niemiecką telewizją, która kręci reportaż o Mazurach zimą i wyjazd na Mistrzostwa Europy.

Czas na większy oddech będzie dopiero na początku marca.

Serdecznie pozdrawiam z Olsztyna

 

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa Ameryki Północnej dzień 2.

Dzisiaj rozegraliśmy dwa końcowe wyścigi na relatywnie krótkiej trasie i górnym znaku ustawionym bardzo blisko brzegu. Wiatr wiał z szybkością 4-6 m/s , był bardzo szkwalisty i niestabilny w kierunku.

Niestety, nie żeglowałem szczęśliwie i wystarczająco szybko, aby odrobić starty.  W obu wyścigach po pierwszej halsówce byłem na miejscu dwudziestym albo jeszcze dalej…   To spowodowało, że w klasyfikacji generalnej spadłem na 6 miejsce. Klasą dla siebie był Ron Sherry, który na mistrzostwach świata był poza dwudziestką… takie są bojery.   Michał po dobrej żegludze awansował na miejsce 2 a Matt zajął trzecie finiszując dzisiaj w pierwszym wyścigu dwa miejsca przede mną, a w drugim jedno za mną….  Tomek zajął 4 miejsce a Robert 5. Różnice punktowe były bardzo małe.

Po każdych regatach potrzeba czasu na poprawną analizę przebiegu rywalizacji a przede wszystkim  tych ,,faktorów’’, które miały decydujący wpływ na prędkość. Ja już wyciągnąłem pierwsze wnioski i wiem co będę musiał zmienić w przyszłości, aby żeglować szybciej.

Jutro przygotowanie sprzętu do wysyłki i wieczorem wsiadamy razem z Michałemdo samolotu. W poniedziałek o 13.30 lądujemy w Warszawie.  Czas wracać…

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa Ameryki Północnej,

Wczoraj wieczorem dotarliśmy do Marinette, małej miejscowości położonej od Green Bay, gdzie wygrałem mistrzostwa świata w 2001 roku.  Dzisiaj rozegraliśmy 5 wyścigów na  zatoce olbrzymiego jeziora Michiogan. Lód chropowaty, zmarznięty i przy sile wiatru wiejącego do 7 m/s osiągaliśmy bardzo duże szybkości. ,,Jazda’’ była bardzo ,, sportowa’’ bo powierzchnia lodu nie była zbyt szybka a szkwały i zmiany wiatru  wymagały od wszystkich olbrzymiej pracy szotami grota, aby utrzymać bojera pod kontrolą. Każdy wyścig był wyczerpujący, ja już nie pamiętam regat tak intensywnych i męczących.

Jestem zadowolony z przebiegu dzisiejszej rywalizacji, chociaż nie grałem w niej ,,pierwszych skrzypiec’’ – ale ile można ;-)

Jutro dwa końcowe wyścigi i będę walczył o miejsce na pudle, nie będzie łatwo bo nie jestem wystarczająco szybki. Znam przyczyny ale teraz nie jestem w stanie nic zrobić.

Serdecznie pozdrawiam bardzo zmęczony

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Wielkie dzięki za gratulacje

Dziękuję za gratulacje, otrzymałem ich olbrzymią ilość. To wspaniałe uczucie, że się ma tylu sympatyków i kibiców.

Szczególne podziękowania dla Darka i Macieja, z którymi współpracuję już od wielu lat . To oni wyposażają  mnie w sprzęt najwyższej jakości. Jestem dumny z tego, że wygrywam mistrzostwa na żaglach, kadłubach i płozach zbudowanych przez nich.

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

jestem mistrzem świata 11 raz !!!! czwarty raz z rzędu…

W ostatnim dniu regat z powodu zbyt grubej warstwy mokrego śniegu na lodzie
nie odbyły się dalsze wyścigi i mistrzostwa zakończyły się po trzech rozegranych pierwszego dnia. 

Jestem bardzo zadowolony i dumny ze stylu w jakim wygrałem te 3 wyścigi.  Słaby wiatr faworyzowały moich lżejszych, bardzo doświadczonych rywali.

Najbardziej cieszy wygrana z Amerykaninem Matem Struble, 3 krotnym mistrzem świata, przeciwko któremu żeglowałem po raz pierwszy. Była to oczekiwana przez wielu konfrontacja, którą bezapelacyjnie wygrałem.

Jutro dzień podróży w inne miejsce a w piątek i sobotę rozegramy mistrzostwa Ameryki Północnej. Pogoda nas nie rozpieszcza…

 

serdecznie pozdrawiam

 

 

 


Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa świata dzień 2

Dzisiaj prognoza pogody sprawdziła się w 100% i z powodu bardzo słabego wiatru nie udało się rozegrać żadnego wyścigu. Rutynowo już o 7 rano zjedliśmy śniadanie i po nim pojechaliśmy do portu, bo pierwszy start naszej grupy był zaplanowany na godzinę 10.00.  Rutynowe otaklowanie bojera, sprawdzenie twardości lodu i ostatniego ,,updatu’’ prognozy pogody, wybór odpowiednich płóz – a jest ich zawsze za dużo ;-) .  To zazwyczaj zajmuje sporo czasu,  a dostanie się na linię startu obładowanym bojerem  jeszcze więcej. Ważne jest aby niczego nie zapomnieć, zapasowe małe części, drążek sterowniczy, listwy, ubranie, odpowiednie jedzenie i napoje, jest mnóstwo tych drobiazgów… które trzeba w jak najszybszym czasie ,,ogarnąć’’. Dzisiaj było trochę spokojniej, bo sędzia główny opóźnił start o 30 minut ale i tak wszystkich ,,wysłał’’ na lód, gdzie czekaliśmy do godziny 15 na wiatr. Był to długi dzień w ,,biurze’’  i żałuję że nie rozegraliśmy dzisiaj żadnych wyścigów. Pościgałbym się na tym wiosennym lodzie

Jutro ma być więcej wiatru ale w nocy ma też spaść sporo śniegu, a więc karty będą na nowo rozdawane, oczywiście jeżeli nie zasypie nam jeziora.

pozdrowienia

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa świata dzień 1.

Pobudka o 7.00, delikatne śniadanie w hotelu i wyjazd na lód o 8.15.  Na miejsce dotarliśmy o 8.30 i byliśmy jednymi z ostatnich…. Tomek i Robert trenowali już na jeziorze, inni mieli już otaklowane bojery i czuć było wielkie napięcie i koncentrację u większości zawodników.  Wszyscy zadawali sobie pytanie co przyniesie ten dzień, ja również.

Prognoza zapowiadała słaby wiatr , 2-4 m/s a lód swoją strukturą i twardością przypominał wiosenny na Mazurach.  Nikt nie spodziewał się takich plusowych temperatur, większość z nas przygotowała płozy na twardy, zmrożony lód.  Ja dbając o to aby  mój zestaw płóz, które zabrałem ze sobą do Ameryki pokrywał możliwie jak największy ,,range’’ warunków lodowych przygotowałem jeden komplet, który dzisiaj okazał się odpowiednim. Przypominam sobie godziny spędzone w warsztacie,  aby obie boczne płozy naostrzyć tak jak chciałem aby wyglądały…

Po dwóch wyścigach eliminacyjnych wystartowaliśmy do pierwszego wyścigu przy bardzo słabym wietrze. Górny znak okrążyłem na 6-7 pozycji i sukcesywnie odrabiałem straty wyprzedzając Michała na ostatniej halsówce. Miałem dobrą szybkość bez której na pewno niewiele bym dziś osiągnął. Mój styl żeglowania był doskonały, w każdym z wyścigów musiałem żeglować bardzo czujnie, ,,trafiając’’ idealnie  w layline i wykorzystując odpowiednio szkwały. Drugi prowadziłem od samego początku finiszując z dużą przewagą a w trzecim stoczyłem pasjonujący pojedynek z dużo młodszym Matem Strubem, trzykrotnym mistrzem świata i obecnie najlepszym Amerykaninem.  Udało mi się go dogonić i wyprzedzić na ostatniej halsówce, górny znak okrążyłem mając go na ,,ogonie’’ i linię mety przekroczyłem przed nim kontrolując przebieg ostatniego bagsztagu.

Po pierwszym długim i bardzo ciężkim dniu  prowadzę z 3 wygranymi wyścigami, Matt jest drugi z miejscami 3,2,2 a Michał trzeci z 2,3,3. A więc jest bardzo ciasno i walka o złoto będzie trwała do ostatniego wyścigu. Słabo pożeglował Ron Sherry, 5 krotny mistrz świata, jest poza dziesiątką. Takie są bojery, każdy dzień jest nowym dniem i nikt nie może być  pewny… dlatego jest to taki pasjonujący sport.

Serdecznie pozdrawiam z Medison.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone