dzień 2

Prognoza pogody sprawdziła się w 100 procentach, wiatr słabł z minuty na minutę. Pierwszy wyścig rozpoczęliśmy przy 9 węzłach mierzonych na maszcie o  ponad 50 metrowej długości, co z reguły oznacza, że bliżej wody jego siła jest zazwyczaj jeszcze mniejsza a drugi przy 6 i zakończyliśmy go przy 5.  Te warunki są najtrudniejsze dla naszego ciężkiego jachtu, ale dzięki intensywnej i skoncentrowanej pracy trymerów, dobrej taktyce i idealnej pracy załogi finiszowaliśmy  na 6 i 7 miejscu.  Czołowe miejsca rozdzielają między siebie nowoczesne, dużo lżejsze i szybsze Wally  Cento.

W klasyfikacji generalnej zajmujemy na razie 7 miejsce, czyli jesteśmy w połowie stawki. Uważam, że jest to max jaki wyciskamy z tego ,,klasycznego’’ jachtu a na cuda nie ma co liczyć ;-)

Dziś wolny dzień,

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.