Sopot Match Race

W sobotę zakończyła się 15 edycja tych regat, w których wystartowałem z Jackiem Wysockim, Piotrem Przybylskim i Dominikiem Buksakiem.  Dwie godziny oficjalnego treningu musiały wystarczyć, aby się zgrać, dokładnie omówić i podzielić czynności na Diamoncie, którego ,,ujarzmienie’’ nie jest najłatwiejszym zadaniem.

Pierwszego dnia przy wietrze o sile 14 – 18 węzłów i sporej fali radziliśmy sobie dużo lepiej niż nasi rywale i wygraliśmy wszystkie 7 wyścigów pierwszej rundy round robin . Zapewniliśmy sobie awans do ćwierćfinałów, które zostały rozegrane następnego dnia już przy dużo słabszym wietrze. 3:0 pokonaliśmy załogę Szymona Szymika. W piątek pogoda się popsuła, padał deszcz i długo czekaliśmy na wiatr. Przejaśniło się po południu i zaczęło lekko powiewać od brzegu. Do godziny 18.30 walczyliśmy o awans do finału ze Szwajcarem Erickiem Monninem, aktualnym mistrzem Europy i bardzo doświadczonym sternikiem nie tylko match racingowym.  Dwa wyścigi odbyły się przy silniejszym wietrze, a dwa przy praktycznie kompletnej flaucie. Uważam, że przynajmniej ten ostatni powinien być przerwany, bo ściganie się w takich warunkach to loteria i nie ma nic wspólnego z match racingiem.   Niestety więcej szczęścia miał Eric i dzień zakończył się stanem 2:2. W drugim półfinale  załoga Przemka Tarnackiego pokonała Włocha Botticiniego 3:1.

Zauważyłem, że  coraz częściej w różnych regatach ilość zastępuje jakość co powoduje, że sport spychany jest na dalszy plan.  Komisja Regatowa, sędziowie i organizatorzy zbyt często pozwalają sobie na przeprowadzenie wyścigów ,,na siłę’’, tylko po to aby zrealizować program regat. Oni przecież i tak będą mieć swojego zwycięzcę, ale dla nas , zawodników, ważne jest to aby został on wyselekcjonowany w rywalizacji fair play, której my jesteśmy zobowiązani przestrzegać.

Sobota rano – wiatr słaby od brzegu – pochmurnie – start do decydującego wyścigu półfinałowego o 10.30.   Trasa bardzo krótka, za krótka jak na tak ważny pojedynek, coraz częściej pojawiają się jakieś szkwały na prawej stronie trasy. Z lewej dużo spokojniej , 5 – 6 węzłów. A więc plan w miarę jasny. W fazie przedstartowej nie ma klasycznego dial up-u, bo ,,pin’’, z którego wpływa nasz rywal jest ustawiony poniżej linii 90 stopni do kierunku wiatru i Eric  oswobadza się z pierwszej trudnej sytuacji i przepływa nam przed dziobem. Mimo to kontrolujemy jej przebieg doskonale i na 30 sekund przed sygnałem startu, będąc za rufą rywala, który jest za wcześnie na linii startu możemy wybrać stronę, w którą chcemy żeglować. Potwierdzenie prawej wydaje się być oczywiste, bo widać nadchodzące silniejsze szkwały . Wysyłamy rywala w lewą stronę i po niecałej minucie żeglugi okazuje się, że … Eric znikąd dostał zmianę 30 stopni z lewej strony i jest już przed nami ponad 150 metrów. Było pozamiatane… Duża frustracja, bo przecież nie żeglujemy od dziś i potrafimy czytać wiatr – Dominik, Gniewko i ja patrzyliśmy sobie w oczy i nie mogliśmy znaleźć wytłumaczenia dla naszej błędnej decyzji. Dopiero na wieczornej ,,party’’, która odbyła się w Sheratonie trochę się uspokoiliśmy bynajmniej nie serwowanym tam doskonałym Chivasem, tylko stwierdzeniem Erica, że on też chciał pożeglować w prawą stronę trasy ale my mu to uniemożliwiliśmy i myślał, że jest już po wyścigu…

W małym finale pokonaliśmy zdecydowanie załogę młodego Ettore, który jest aktualnym młodzieżowym mistrzem świata w match racingu,  a Przemek wygrał z Monninem, w którego załodze było dwóch polskich żeglarzy. Gratulacje dla zwycięskiej załogi.

Regaty Sopot Match Race – od lat są organizowane na najwyższym światowym poziomie a ściganie się przy molo w Sopocie było, jest i pozostanie czymś szczególnym dla żeglarzy. Wielkie gratulacje i podziękowania dla wszystkich, którzy są zaangażowani w organizację tego wyjątkowego wydarzenia  żeglarskiego.

więcej info + zdjęcia na https://sopotmatchrace.com i https://cloud.cleverframe.com/index.php/s/2bi33tv9UlVJOAc

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.