Pozdrowienia z Weymouth w Anglii

To właśnie tutaj w 2012  żeglarze rywalizowali o medale olimpijskie. Piękny port z wspaniałą infrastrukturą znajduje się na wyspie Portland i oferuje doskonałe zaplecze dla 250 załóg  z całego świata.

Jutro rozpoczynają się mistrzostwa Europy w klasach 49-er, 49er FX oraz Nacra. Prognoza pogoda zapowiada doskonałe warunki.  Średni i silny wiatr z kierunku wschodniego i duża fala z pewnością będą testować umiejętności zawodników i ich sprzęt do granic wytrzymałości. Trenerzy na motorówkach też nie będą mieli ,,sielanki’’. Już czuje mój kręgosłup i spięte mięśnie ;-) .

Współpracuję tutaj klasą 49 er i FX czyli z Pawłem Kacprowskim, szkolącym od wielu lat z sukcesami naszych zawodników oraz z Tomkiem Stańczykiem, który w ciągu krótkiego czasu doprowadził dwie załogi żeńskie do czołówki. Niestety siostry Zielińskie z powodu kontuzji nie wystartują , ale Ola Melzacka i Kinga Łoboda będą walczyć tu o miejsce w top 10. Dominik Buksak z Szymonem Wierzbickim oraz Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim  należą do światowej czołówki i będę chcieli tu pokazać, że po ciężko przepracowanych ostatnich miesiącach trzeba się z nimi liczyć w walce o medale.

Poziom rywalizacji w tej klasie jest z roku na rok coraz wyższy, a tutaj wystartuje ponad 100 załóg. Trzy dni przeznaczone są na eliminacje, kolejne cztery dni to wyścigi finałowe i wyścig medalowy. Mistrzostwa kończą się w niedzielę.


Ostatnie dni tu na miejscu zostały przepracowane solidnie przez całą ekipę. Te regaty widzę jako kolejny etap i sprawdzian umiejętności w drodze do IO w Tokio.  Za tydzień będziemy wiedzieć dużo więcej.

Jutro też w Atenach rozpoczynają się ME w klasie Finn, w których Piotr Kula będzie walczył o kwalifikację olimpijską. Na regatach na Florydzie i Majorce pokazał, że jest w dobrej formie a  szybkość  jego ,,Finna” jest wystarczająco dobra w każdych warunkach  aby rywalizować z najlepszymi.

Od trzech dni w San Remo o medale ME walczą również żeglarki klasy 470. Agnieszka Skrzypulec i Jola Ogar to nasza jedyna załoga w czołówce światowej mająca realne szanse na medale. Są na dobrej drodze, aby potwierdzić swoje doskonałe umiejętności żeglarskie jako team, bo żeglują ze sobą od zeszłego sezonu.

Wszystkim życzę powodzenia i trzymam kciuki.

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

50 Trofeo Princesa Sofia – Majorka

Sezon bojerowy zakończył się już dawno… miałem w planie jeszcze start w mistrzostwach Szwecji, ale złe warunki pogodowe spowodowały, że regaty te zostały przełożone na następny weekend, ale ja już wtedy nie miałem czasu…   Ścigali się na bardzo miękkim lodzie i plusowych temperaturach, wygrał Jarek Radzki, obecny mistrz Europy i vice mistrz świata! Gratulacje

 

Od ponad dziesięciu dni jestem już na Majorce, gdzie wczoraj skończyła się 50 edycja  regat o Puchar Księżniczki Sofii. Współpracowałem tutaj z żeglarzami klas 49 i 49 FX i Finn oraz ich trenerami.  Dni jak zwykle były długie, co też miało wpływ na to, że nie miałem siły ani czasu pisać systematycznej relacji z przebiegu rywalizacji.

Wyniki i więcej info znajdziecie na https://www.trofeoprincesasofia.org/en/default/races/race-resultsall

Łukasz z Pawłem na prowadzeniu.

 

Zajęte miejsca są w większości odzwierciedleniem obecnego poziomu sportowego prezentowanego przez tych zawodników. Chłopaki z 49 – era mogą mówić o sporym ,,niefarcie’’, ale po głębszej analizie przebiegu ich sposobu żeglowania i tego co działo się z wiatrem,  możemy wyciągnąć odpowiednie wnioski, które  już na następnych regatach powinny pozytywnie wpłynąć na uzyskiwane przez nich miejsca.

Ola z Kingą zajęły dziesiąte miejsce. Widać jak mocno zbliżyły się już do czołowych załóg. Nawet przy bardzo silnym wietrze i dużej fali są już w stanie żeglować z przodu, nie ustępując technicznie i szybkościowo. Mam tylko nadzieję, że Ola wyleczy swoją kontuzję do mistrzostw Europy, które odbędą się w połowie maja w Weymouth w Anglii.

 

Piotr Kula na Finnie swoim siódmy miejscem potwierdził, że robi nieustanny progres i na zbliżających się majowych mistrzostwach Europy w Atenach będzie miał realne szanse na top 6, które powinno dać mu kwalifikację do IO w Tokio. W czołówce jest niesamowicie ciasno, a zadanie to jest możliwe do wykonania.

 

Był to bardzo pracowity okres a od jutra zaczynają się tutaj już mistrzostwa Europy ,,deskarzy’’ w klasie RSX.  Wystartuje ponad 300 zawodników… na wodzie i brzegu będzie potężny ,,młyn’’. Całe szczęście, że w końcu zrobi się trochę cieplej…

 

pozdrowienia

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Caligula Cup – 1 miejsce

Ponownie piękny dzień na lodzie, 4 wyścigi rozegrane przy słabym wietrze. Super żeglowanie, zacięta rywalizacja do ostatniego wyścigu i super wynik.

http://bojery.pl/forum/regaty-info-regatta-announcements/1201-puchar-caliguli-2019-wyniki-po-9-wyscigach#3737

sprint… nie jestem już taki szybki jak kiedyś…ale się jeszcze nie potykam ;-)

Po wyścigach na zdjęciu ze mną Jurek i Łukasz Zakrzewscy.

Teraz chwila przerwy i zobaczymy jaka będzie pogoda. Przy prognozowanych dodatnich temperaturach szanse, że lód utrzyma się do przyszłego weekendu są małe…

pozdrowienia już z domu :-)

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Caligula Cup 1 dzień

Co za wspaniały dzień ! rozegraliśmy 5 długich wyścigów przy wietrze o sile od 3 do 6 m/s. maksymalne prędkości to 80km/h a prawie wszystkim GPS-y pokazały, że pokonali trasę liczącą ponad 120 km !!!!

to są moje pierwsze regaty w ty sezonie i nic dziwnego, że czuję się zmęczony. Po wczorajszym długim dniu treningowym organizm nie miał  absolutnie szansy aby się odpowiednio zregenerować. Tym bardziej jestem zadowolony z przebiegu dzisiejszej rywalizacji. Wielu zawodników żegluje bardzo szybko a mimo to wygrałem 2 wyścigi.  Jutro czeka mnie dalsza zacięta walka, cieszy mnie fakt, że nadal jestem  w czubie :-)

tu są wyniki

http://bojery.pl/forum/regaty-info-regatta-announcements/1201-puchar-caliguli-2019-wyniki-po-5-wyscigach

pozdrowienia

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

OKARTOWO – trening przed regatami

Ponownie przepraszam za brak relacji z Vilamoury, ale tak prawdę mówiąc  to nie ma nic nowego o czym mógłbym pisać. Moja praca polega na obserwowaniu i przekazywaniu moich uwag zawodnikom i trenerom. Dni nie różnią się od siebie… dla innych byłaby to monotonia ale dla mnie sprawia to jeszcze przyjemność. Jak długo – sam tego nie wiem…

ale chwile na bojerach pozwalają ,,naładować akumulatory”. I tak było dzisiaj, wspaniały dzień na zatoce jeziora Śniardwy, słońce, silny wiatr, bardzo szybkie żeglowanie, GPS-y pokazywały prędkości ponad 100km/h i co najważniejsze wspaniali ludzie!!!!. Ogromną frajdę sprawia mi przebywanie w ich towarzystwie. Szczere rozmowy na lodzie, na brzegu, uśmiechy, radość, wzajemna życzliwość i szczerość, skromność,  tolerancja, szacunek no i  rywalizacja fair podczas treningów i wyścigów. To właśnie dlatego wszyscy kochamy ten sport i podróżujemy często tysiące kilometrów, żeby pożeglować kilka godzin ale przede wszystkim aby spotkać się ze starymi znajomymi i przyjaciółmi.

zdjęcie – Jerzy Zakrzewski

trochę ,,zamaskowani” ale od lewej Wojtek, Baranowski, KJ, Rafał Sielicki i …Łukasz Zakrzewski, który wrócił już z USA. Z Darkiem Kardasiem – pokonali chyba najdłuższą drogę do Okartowa, bo przez … Chicago. Mieli ogromnego pecha, że ich sprzęt utknął w Paryżu i nie doleciał na czas. Obaj zamiast wystartować w mistrzostwach świata oglądali je stojąc na lodzie. Ale to już historia. Jutro rozpoczynają się regaty Caligula Cup, organizowane przez ojca Łukasza i Tomka, Jurka Zakrzewskiego, wielkiego miłośnika tego pięknego sportu. Wielkie dzięki Jurek, za to co robisz i zrobiłeś dla bojerów.

A to ON – Jerzy Zakrzewski  :-)

od 10.30 do 15.30 trenowałem dzisiaj, próbując przyzwyczaić się do szybkiej jazdy i utrzymywać głowę w pozycji umożliwiającej mi kontrolę nad bojerem i na ,,orientację w terenie”. Ufff, to był bardzo wyczerpujący dzień. Mam nadzieję, że do jutra odzyskam siły ;-) Jutro ma być trochę mniej wiatru…

pozdrowienia

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Bojery – jezioro Ukiel, najbliżej domu :-)

Dwa piękne dni na lodzie na jeziorze Ukiel, W sobotę silny i szkwalisty wiatr, bardzo wymagające warunki do żeglowania. Olbrzymia przyjemność, bo to w końcu było moje pierwsze żeglowanie na lodzie w tym sezonie.

W niedzielę pogoda jak wiosną, piękne słońce i miękki lód, wspaniałe żeglowanie.

We wtorek lecę już do …Vilamoury w Portugalii (tak, tak nie do Chicago na mistrzostwa świata w kl.DN), gdzie nasze załogi w klasie 49er i 49er FX będą startować w regatach.

W tym sezonie bojerowym ,,odpuszczam” najważniejsze mistrzostwa ale jeżeli czas pozwoli, to chciałbym wystartować w mistrzostwach Szwecji, które odbędą się w połowie marca. Mam wielką nadzieję, że pogoda dopisze i może po powrocie z Portugalii  odbędą się jeszcze jakieś regaty w Polsce.

pozdrowienia z Łupstycha

 

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Miami World Cup dzień 5

wiatr 5-7 węzłów z wieloma ,,dziurami” sprawiał duże kłopoty nawet bardzo doświadczonym zawodnikom. W pierwszym wyścigu medalowym ścigały się dziewczyny na 49 FX.  Ola i Kinga, mimo bardzo krótkiego stażu w tej klasie pokazały, że szybko podnoszą swój poziom sportowy a ich awans do pierwszej dziesiątki na pierwszych regatach jest dobrym prognostykiem przed tym szczególnie długim dla tej klasy sezonem. Zakończy się bowiem grudniowymi mistrzostwami świata, które odbędą się w Nowej Zelandii.Przed wyścigiem medalowym, Ola z Kingą dokładnie przygotowują i sprawdzają sprzęt, który przedtem został dokładnie skontrolowany przez mierniczych.

wyścig medalowy był bardzo trudny i sporo się w nim działo.  Na drugiej halsówce nasza załoga razem z prowadzącymi w tych regatach Nowozelandkami stanęły w strefie bez wiatru, który się dosłownie ,,ulotnił” i straciły sporo dystansu do pozostałych rywalek.  Ola z Kingą zakończyły te regaty na 10 pozycji, która według mojej oceny odpowiada ich aktualnym umiejętnościom. To jest ich ,,miejsce w szeregu” ale nie na długo :-) . To krótkie ,,parkowanie” kosztowało liderki zwycięstwo. Brazylijki finiszując jako drugie nadrobiły ponad 12 punktową stratę, co wydawało się zadaniem niemożliwym do wykonania…

Zosia Klepacka niestety wystartowała z falstartu i spadła w klasyfikacji generalnej na 6 miejsce.  Nie ma tragedii, to były solidne regaty w jej wykonaniu. To dopiero początek sezonu, wiemy nad czym musimy jeszcze solidnie popracować.

Paweł Tarnowski niestety zaliczył minimalny falstart, zdjęci z trasy zostali jeszcze 2 inni zawodnicy. Bardzo dobrze pożeglował Radek Furmański, który z piątego miejsca na pierwszym znaku  po bardzo zaciętej walce z Francuzami awansował na 3, co w rezultacie dało mu doskonałe 2 miejsce. Gratulacje!!! Paweł co prawda spadł na 4 pozycję ale powinien być bardzo zadowolony z tego wyniku. Mistrzostwa Europy już na początku kwietnia na Majorce, a więc szansa na rewanż już niedługo.

Srebro dla Radka !!!

Na 9 pozycji do wyścigu medalowego awansował Piotr Kula. To były dobre regaty w jego wykonaniu, bez względu na to co wydarzy się jutro.

Niestety poniżej swoich możliwości i oczekiwań żeglowały wczoraj i dzisiaj Agnieszka i Jola. Niestety nie zobaczymy ich jutro w wyścigu medalowym.

dzisiaj słońce pokazało swoją agresywną stronę, musiałem chronić twarz mimo kremu z faktorem 100…

Jutro wieczorem wracam do domu. Do wylotu na mistrzostwa świata w bojerach, które odbędą się w USA pozostanie mi 8 dni a do wysłania sprzętu może 3 dni… Poza tym musiałbym jeszcze wykorzystać każdą chwilę aby potrenować, bo w tym sezonie jeszcze nie byłem na lodzie. Zobaczymy czy warunki lodowe i pogodowe pozwolą mi  zrealizować mój plan.

Gold Cup jest już w Miami, za kilka dni doleci do Chicago, to tak na wszelki wypadek, gdybym ja nie doleciał :-)

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Miami World Cup dzień 4

W piątek warunki wietrzne ponownie nie rozpieszczały żeglarzy.  Ponad 3 godziny czekaliśmy na wodzie na ustabilizowanie się kierunku i siły wiatru, który w końcu powiał z siłą od 6 do 10 węzłów.

Byłem na trasie z 470, gdzie Agnieszka i Ola miały trudny dzień, w którym zabrakło i trochę szczęścia ale przed wszystkim zdecydowanej i konsekwentnej żeglugi.  Spadły na 4 miejsce w klasyfikacji generalnej, ale dzisiaj  mają dalsze wyścigi, w których mogą jeszcze odrobić straty.

Doskonale pożeglował Piotr Kula finiszując na 6 miejscu, dzisiaj kolejne wyścigi przed jutrzejszym medal racem.

 

W końcu dziewczyny z FX- a pokazały swoje prawdziwe możliwości, Ola z Kingą awansowały na miejsce 10 i żeglują w wyścigu medalowym. Siostry Zielińskie zakończyły regaty na 23 pozycji ale mogą się pochwalić dwoma doskonałymi wczorajszymi  wyścigami, w których przekraczały na metę na 3 i 5 miejscu. Brawo !!!

 

Zosia Klepacka w tych warunkach słabo wiatrowych nie czuje się najlepiej, bo jeszcze nie jest w szczycie formy. Zajmuje 4 miejsce przed wyścigiem medalowym i ma szanse na podium.

 

U mężczyzn zamieszało się ponownie i zrobiło się ciasno. Paweł prowadzi z 5 punktami przewagi przed ,,grupą pościgową’’, w której znajduję się Radek.  Wyścig medalowy będzie trudny i decydujący o podziale miejsc w pierwszej szóstce,

 

Dzisiaj też słabo wieje… będzie się działo.

pozdrowienia

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Miami World Cup dzień 3

dzisiaj po raz kolejny byłem z naszymi ,,deskarzami”, tym razem na motorówce razem z trenerem Zosi Klepackiej Cezariuszem Piórczykiem. Pogoda zapowiadała się bardzo ciekawie, ponownie nie było szablonowego sposobu na rozgrywanie wyścigu. Trzeba było obserwować to co dzieje się na niebie i wodzie. To poprawne ,,czytanie” wiatru, obserwacja chmur  i obieranie właściwej strategii na wyścigi, a odbyły się po 3 dla mężczyzn i kobiet, wychodziło naszym zawodnikom bardzo dobrze. Radek Furmański prowadzi a Paweł Tarnowski zajmuje 3 miejsce.  Nie są to dobre regaty dla Piotra Myszki, który nie może wejść w rytm. Może jutro :-)

Zosia też miała bardzo solidny dzień i objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Oprócz wyników, które są rewelacyjne cieszy mnie to, że zawodnicy umiejętnie wdrażają to o czym rozmawiamy na spotkaniach.

Piotr Kula na Finnie po dobrym żeglowaniu w tych trudnych warunkach wietrznych zajmuje co prawda dopiero 12 miejsce ale od 6 dzieli go tylko 1 punkt ! Jak jutro będzie podobnie to spokojnie wejdzie do pierwszej dziesiątki i wystartuje w wyścigu medalowym, co byłoby bardzo dobrym wynikiem.

Agnieszka i Jola nadal prowadzą, choć dzisiaj w ostatnim wyścigu zaliczyły wpadkę finiszując na 22 miejscu. Wyniki z wszystkich klas pokazują, że wiele czołowych załóg miała podobne ,,wpadki”.

Nasze dwie załogi FX-a też nie mogą znalezć rytmu i zajmują miejsca 21 i 26. Wiem, że stać je na więcej i że mają takie umiejętności, ale najwidoczniej te bardzo skomplikowane warunki pogodowe przewyższają je jeszcze.

Nie piszę o laserach, bo nie mam możliwości czasowych aby oglądać ich wyścigi.

Jutro kolejny ważny dzień, pogoda niestabilna jak każdego dnia do tej pory, będzie się działo :-)

,,słoneczne” Miami ;-)

Schowani po żaglem w oczekiwaniu na SŁOŃCE :-)

W końcu trochę słońca i wyścigi…

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Miami – World Cup

Za nami dwa dni wyścigów w bardzo wymagających warunkach wiatrowych. Pierwszego byłem z Tomkiem Stańczykiem i oglądałem niestety tylko 1 wyścig naszych załóg startujących w klasie 49 FX. Podobnie jak na innych trasach było ekstremalnie z wiatrem, który pojawiał się i znikał raz to z prawej bądź z lewej strony a do tego zmieniał  kierunek do 30 stopni. Taki dzień należy ,,przetrwać’’ bez większych start punktowych,  bo tu nie ma pewniaków, jeden szkwał lub dziura z wiatrem zmienia diametralnie sytuację podczas wyścigu.

Ola i Kinga finiszowały na 14 miejscu, które oceniłem jako dobre, biorąc pod uwagę  start, po którym niestety zostały i musiały się przebijać na świeży wiatr. Siostry Zielińskie miały falstart na ,,czarnej fladze’’ i podobnie do kilku innych załóg musiały oglądać wyścig ,, z boku’’.

Genialnie w tych warunkach poradziły sobie Agnieszka i Jola, które w kl. 470 wygrały dwa wyścigi.

Piotr wyszedł obronną ręką zajmując 13 miejsce w jedynym wyścigu, podobnie Zosia, która finiszowała na 8 miejscu.

Paweł  i Radek radzili sobie doskonale i po dwóch wyścigach są w czołówce, Piotr miał za to mniej udany dzień, zaliczając m.in. falstart.

 

Dzisiaj wiatr wiał nadal słabo, 6-8 węzłów ale był już dużo stabilniejszy w kierunku. Żeglowanie ,,po szkwałach’’ – jak na jeziorze -  było kluczem do sukcesu. Byłem razem z chłopakami z RSX – a, którzy mieli ,,mieszany’’ dzień.  Radek pożeglował bardzo solidny wyścig i zajmuje 5 miejsce a Paweł i Piotr niestety finiszowali za pierwszą dwudziestką.

Warte podkreślenia jest 2 miejsca Macieja Kluszczyńskiego, który w końcu pożeglował na miarę swoich możliwości w tych warunkach zajmując drugie miejsce, dzięki czemu awansował na 10 miejsce w generalnej klasyfikacji.

Zosia Klepacka pożeglowała genialną pierwszą halsówkę wykorzystując zmiany wiatru i szkwały wygrywając spokojnie wyścig.

 

Piotr na Finnie  na pewno jest zadowolony z 7 miejsca i widać duże postępy w sposobie żeglowania tego utalentowanego zawodnika.  Jestem przekonany, że do Mistrzostw Europy, które odbędą się w maju w Atenach Piotr będzie dobrze przygotowany.

 

Dla Oli i Kingi z FX był to bardzo trudny dzień, bo kilka nie wykorzystanych szans  oraz zrobione małe błędy taktyczne zrzuciły je w generalnej punktacji 19 miejsce. Siostry Zielińskie awansowały na 23 finiszując jeden wyścig na 3 miejscu. Faktem jest, że obie załogi żeglują lepiej niż pokazują to wyniki.  Obie załogi pod okiem doskonałego trenera zrobiły duże postępy  co pokazują już miejsca na mecie w pojedynczych wyścigach.

 

Agnieszka i Jola z powodu braku wiatru nie ścigały się dzisiaj.

 

W czwartek i piątek będzie już wiało dużo silniej i w każdej klasie może dojść do dużych przetasowań. W sobotę i niedzielę odbędą się wyścigi medalowe i mam nadzieję, że w każdej z tych klas wystartują nasi reprezentacji.

 

Po powrocie na brzeg z zawodnikami omawiałem przebieg wyścigów i najważniejsze aspekty taktycznego ich rozgrywania w tych specyficznych warunkach wietrznych.  Jestem przekonany, że zmierzamy właściwą drogą.

A tak to wyglądało przed regatami na treningach

Piotr w akcji

Agnieszka z Jolą – dwie mistrzynie świata…

Ola z Kingą

ale nie zawsze było tu ciepło i słonecznie,

kilka razy zmarzłem jak w Kilonii, nie do wiary ale możliwe.

 

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone