MAXI – ostatni dzień

Regaty Maxi Yacht Rolex Cup zakończyliśmy na 10 miejscu. Pokazały one doskonale deficyt szybkościowy Y3K a co najważniejsze, że właściciel też w końcu to zauważył.

Ja z załogą osiągnęliśmy cel, który sobie postawiliśmy jeszcze w czerwcu, tzn. żeglować poprawnie technicznie i taktycznie, wycisnąć maksa z jachtu. Niestety każda modyfikacja to praktycznie marnowanie pieniędzy i budowanie płonnych nadziei. Budowa nowego, nowoczesnego jachtu jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem ale czy to się wydarzy, zobaczymy w najbliższym czasie. Przed nami jeszcze ostatnie  regaty sezonu w St. Tropez na początku października.

A w Porto Cervo zaczęło padać i zrobiło się bardzo wietrznie. Prognoza pogody na najbliższy tydzień nie jest optymistyczna. Kilkudniowy mistral może poważnie zakłócić przebieg perfekcyjnie przygotowanych mistrzostw świata. My wystartujemy jak zwykle ,, na świeżości’’ bo dziś i jutro z treningu raczej nic nie wyjdzie…

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Maxi – dzień 4

Wczorajszy 35 milowy wyścig pożeglowaliśmy ponownie bardzo dobrze. Po dobrym starcie byliśmy w stanie realizować nasze plany taktyczne, mimo tego, że w naszej flocie są 3 jachty dużo szybsze od nas i sztuką jest znalezienie odpowiedniego miejsca na linii startu. Załoga wykonywała poprawne manewry, szybkość jachtu na długim kursie na wiatr była dobra ale na kursie pełnym ponownie nasz ciężki Y3K poruszał się po wodzie wolno, do tego siła wiatru wzrastała i jak zwykle mniejsze wally dogoniły nas. Zajęliśmy 8 miejsce wyprzedzając szybsze na wodzie Wally Cento. Szkoda, że w tej klasie nie ma dwóch punktacji, oddzielnej dla jachtów 80 stopowych, które żeglują za nami ponad 20 – 30 minut bardzo często w zupełnie innych warunkach wiatrowych.

Dziś ostatni wyścig, który dla nas to ,,business as usual’’ a jutro już trening na małej J 70. We wtorek rozpoczynają się mistrzostwa świata, w których wystartuje  170 żaglówek.

Czołowe światowe teamy trenują już od kilku dni pod okiem trenerów. Poziom w tej klasie jest bardzo wysoki, wielu żeglarzy światowej klasy jest zaangażowanych w różne projekty. Aż trudno uwierzyć, że ta klasa tak dynamicznie się rozwinęła. To będą bardzo trudne regaty dla nas, bo w tym roku pożeglowaliśmy wspólnie… 7 dni. Naturalnie nie mamy żadnej presji, ale podobnie jak inne załogi, chcielibyśmy tu pożeglować jak najlepiej, co nie będzie łatwe.

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Maxi Yacht Rolex Cup – dzień 3

Dzisiaj rozegraliśmy tylko jeden wyścig, w którym powtórzył się ten sam scenariusz, tzn. po halsówkach na prowadzeniu a po kursach z wiatrem z tyłu… Do tego na ostatnim ,,pełnym’’ kiedy byliśmy tuż przed metą siła wiatru wzrosła do 26 węzłów, co oznaczało, że mniejsze osiemdziesięcio stopowe jachty ,,frunęły’’ z dużo większą szybkością niż my w jej kierunku i zajęły czołowe miejsca w tym wyścigu.  Dziewiąta pozycja boli ale trzeba do tego przywyknąć.  Jutro słaby wiatr i wyścig dookoła wysp, może dopisze nam szczęście, bo bez niego nic tu nie zwojujemy…

Więcej info na www.yccs.it

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Maxi Yacht Rolex Cup dzień 2

Wczorajsze dwa wyścigi pokazały nam bardzo wyraźnie obecny potencjał szybkościowy naszego jachtu. Po doskonałych startach, dobrej szybkości na halsówce okrążaliśmy górny znak na 1 lub drugim miejscu, ale na kursie z wiatrem mimo poprawnego trymowania żagli i dobrych decyzjach taktycznych traciliśmy dużo dystansu do naszych rywali i po przeliczeniu byliśmy już na końcowych pozycjach. Dwa ósme miejsca są raczej frustrujące, bo żeglowaliśmy bardzo dobrze i wycisnęliśmy z Y3K i nas samych maksa.  Różnice czasowe są bardzo małe, bo do pierwszego miejsca ,,brakuje’’ nam około 1minuty i 20 sekund.  Największym problemem jest waga naszego 100 stopowego Wally, jest on za ciężki w porównaniu do ,,odchudzonych’’ jachtów rywali. Zmniejszenie jej wiąże się niestety z kosztownymi i czasochłonnymi ,,przeróbkami’’, które wpłynął negatywnie na komfort pod pokładem, który odpowiada standardom bardzo ekskluzywnego apartamentu.  Przedłużenie bugszprytu i zwiększenie powierzchni oraz kształtu genakerów też wpłynęłoby pozytywnie na szybkość na kursach z wiatrem.

Ale najlepszym rozwiązaniem jest budowa nowego, nowoczesnego jachtu bo te wszystkie modyfikacje i tak nie zrobią z Y3K jachtu, który byłby w stanie wygrywać regaty. Czas pokaże jaką decyzję podejmie właściciel.

Dzisiaj znów dwa wyścigi ,,up&down a wieje solidnie. Pogoda idealna.

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

MAXI YACHT ROLEX CUP,

Jak co roku te najbardziej prestiżowe regaty rozgrywane są na wodach Costa Smeralda na północy Sardynii, a organizatorem jest Yacht Club Costa Smeralda w Porto Cervo. Według mnie jest to najpiękniejszy rewir do żeglowania nie tylko regatowego.  Na starcie jest ponad  60 jachtów, a ja żegluję na 100 stopowym Wally Y3K a w naszej klasie jest 11 jachtów o wielkości od 80 do 107 stóp.  Cała 24 osobowa załoga przyleciała już w czwartek i w piątek mieliśmy bardzo intensywny i długi trening, bo wiedzieliśmy, że nadchodzący Mistral uniemożliwi nam żeglowanie w sobotę i niedzielę. Pierwszy wyścig tzw. costal  rozegraliśmy w poniedziałek przy sile wiatru do 14 węzłów i prowadził on wokół malowniczych wysp  Caprera, La Maddalena i Stefano a  górną boja  znajdowała się na południe  od Spargi. Po doskonałym starcie i dobrej szybkości na kursie na wiatr dzięki optymalnej pracy trymerów Piotra Przybylskiego – Gniewka i Grześka Baranowskiego – Baranka, na  pierwszym kontrolnym punkcie pomiaru czasu, znajdującym się na końcu halsówki byliśmy na pierwszym miejscu. Na kursie powrotnym do mety tą samą trasą postawiliśmy genakera i stało się to czego się spodziewałem. Nasz bardzo ciężki jacht – żeglował za wolno w porównaniu z naszą konkurencją, która dysponuje bardziej zoptymalizowanymi nie tylko wagowo jednostkami i spadliśmy na piątą pozycję, co było raczej frustrujące. Niestety ten trend będzie naszym chlebem powszednim i biorąc to pod uwagę to ten wynik jest bardzo dobry.

Wczoraj były zaplanowane dwa wyścigi ,,up and down’’ tzn. po bojach. Niestety z powodu zmiennego wiatru i poważnych błędów sędziego głównego szanse na ich przeprowadzenie nie zostały odpowiednio wykorzystane. O godzinie 15 nawet wystartowaliśmy ale po okrążeniu górnego znaku wyścig został przerwany, bo wiatr zmienił kierunek o 180 stopni.

 

Dzisiaj silny wiatr i plan taki jak wczoraj. Będzie ciekawie. Pogoda idealna + 24 – 27 stopni, słońce :-)

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Lato,lato

Lato  dla większości jest okresem wakacji czy urlopów.

Ja pozwoliłem sobie też na pewnego rodzaju wakacje nie tylko w pisaniu relacji na mojej stronie internetowej  ale też  na mniej intensywne ściganie się. Po ponad 25 latach  profesjonalnego żeglowania na wodzie i lodzie na najwyższym światowym poziomie, nadszedł czas na zwolnienie tempa, regenerację sił a przede wszystkim odbudowanie motywacji i znalezienie ,,dobrej recepty’’ na najbliższe lata.

W czerwcu i lipcu wystartowałem na J 70 na Kieler Woche i Mistrzostwach Niemiec oraz w Sopot Match Race. We wrześniu mam zaplanowany start na Maxi Yacht Rolex Cup i Mistrzostwach świata w klasie J 70. Regaty te odbędą się na Sardynii w Porto Cervo i będzie to bardzo intensywny i trudny okres. W żadnych nie należymy do faworytów i głównym ,,mottem’’ będzie poprawne żeglowanie, unikanie błędów, minimalizowanie strat i… osiągnięcie jak najlepszego wyniku. Czyli nic nowego J.  Lista zgłoszeń J 70 została zamknięta na liczbie…170. Już wyobrażam sobie ten chaos nie tylko na trasie wyścigów. W październiku może  wystartuję w St. Tropez na Wally 100. Piszę może, bo nigdy nie wiadomo jaką decyzję podejmie właściciel a zarazem sternik jachtu. Mam nadzieję, że mimo tego, że Y3K najlepsze  chwile ma już dawno za sobą, to wystartujemy w tych wspaniałych regatach.

Na razie nie robię żadnych wielkich planów i nie uzależniam ich też od tego co wydarzy się z Pucharem Ameryki czy Match Racingiem. Jedno jest pewne, obecnie zaciągnałem ,,hamulec ręczny’’ i trudno mi jest powiedzieć, kiedy i czy w ogóle nadejdzie moment aby go ,,spuścić’’, co absolutnie nie znaczy, że nie będę już startował. Życie samo przyniesie na to odpowiedz.

Serdeczne pozdrowienia z Łupstycha

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Wally Cento – Magic Carpet zwycięzca regat Loro Piana i nasz Y3K – zdjęcia ,,od rufy”

tak różnie wyglądają jachty zbudowane w odstępie 7 lat…

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Loro Piana, dzień ostatni

Start z wiatrem jest zawsze bardziej ekscytujący i zarazem niebezpieczny, szczególnie jeżeli jedna strona linii jest bardziej korzystna.  Większość jachtów chciała wystartować z ,,pinu’’, którym jest mała motorówka i natychmiast zrobić zwrot przez rufę. Siła wiatru wynosiła 6 węzłów, a nasz time on distance był perfekcyjny, ale będący po nawietrznej francuski 80 stopowy jacht błędnie interpretując przepis 18 nie dał na wystarczającej ilości miejsca, tak aby perfekcyjnie wyegzekwować nasz plan. Flaga protestowa została rozwinięta, ale co z tego…. Mimo to nasz start można było uznać za udany. Na kursie z wiatrem potwierdziło się, że przy tym słabym wietrze nasza szybkość niestety nie jest najlepsza. Do tego żeglując przez wąską cieśninę trzeba było wykonać wiele zwrotów przez rufę, czego nasz ciężki bardzo ,,nie lubi’’ ;-) , tu tracimy wiele cennych sekund a nawet minut do naszych rywali. Ponownie pożeglowaliśmy solidny wyścig pod względem taktycznym, wykonywania skomplikowanych zmian żagli wyciskając ,,maksa’’ z naszego 65 tonowego Wally, którego wyposażenie jest jak w 4 gwiazdkowym hotelu.

Starczyło to na miejsce 6 i z całą pewnością można stwierdzić, że w tej flocie jachtów jest to wynik bardzo dobry. Szybkościowo nie jesteśmy w stanie nawiązać równej walki z trzema nowymi Wally Cento, które są ,,wyżyłowanymi’’ maszynami regatowymi oraz kompletnie zmodyfikowanym,  odrobinę mniejszym Magic Blu, którego załoga w przeciwieństwie do naszej w 100% składa się z żeglarzy zawodowych. Wszystkie 80 stopowe Wally z wyjątkiem francuskiego jachtu Tango, który był zdecydowanie najwolnieszy, też dokonały bardzo dużych optymalizacji i są dużo szybsze niż w roku ubiegłym. Jedno jest pewne, pożeglowaliśmy solidne i poprawne wyścigi a wynik jest wiarygodnym odzwierciedleniem potencjału szybkościowego jachtu.

Nasze następne regaty na Y3K to Rolex Maxi Yacht Cup na początku września. Obecnie opracowujemy plan ,,delikatnych’’ zmian, bo na duże nie ma czasu. Przy obecnym ,,wyścigu zbrojeń’’  w klasie Wally najlepszym wyjściem jest zbudowanie nowego jachtu.

Ta opcja jest również rozważana, ale to nie piekarnia i trzeba będzie poczekać na niego przynajmniej 12-14 miesięcy…  Najważniejsze, że pali się światełko w tunelu i trzeba być cierpliwym, aby do niego dotrzeć.

 

Pozdrowienia z Porto Cervo

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Loro Piana dzień 2 i 3

Przebieg drugiego wyścigu był odzwierciedleniem tego z pierwszego dnia, z tą różnicą, że siła wiatru wzrosła do 23 węzłów. Mimo bardzo dobrego startu i poprawnej żeglugi ten nie optymalizowany od wielu lat jacht  ma mały potencjał szybkościowy, aby nawiązać  równorzędną walkę z nowocześniejszymi i nowszymi jachtami naszych rywali.

Po każdym dniu dokładnie analizujemy  przebieg wyścigu pod względem ustawienia żagli, przechyłu jachtu, kąta natarcia płetwy sterowej  versus siła wiatru, itd.

Zajmuje nam to ponad godzinę i pomaga efektywnie wyszukać rezerwy szybkościowe oraz ustalić najlepszą szybkość jachtu.

Trzeci dzień to słaby wiatr  o sile 6- 9 węzłów. Najważniejsze było to, że wiatr nie wzrastał na sile i nasze szanse na lepszy wynik były większe. Bardzo dobry start dał nam optymalną pozycję wyjściową i 20 milową trasę pokonaliśmy praktycznie bezbłędnie, co wystarczyło tylko na 5 miejsce, które w chwili obecnej  jest maksem.

Dzisiaj ostatni wyścig, wiatr bardzo słaby ale przynajmniej nie pada ;-)

 

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Loro Piana – 1 dzień

Wczorajszy 25 milowy wyścig rozpoczął się przy bardzo słabym wietrze, którego siła w szkwałach osiągała zaledwie 6 węzłów. W tych warunkach nasz ciężki jacht żegluje bardzo wolno i mimo dobrego startu nie byliśmy w stanie nawiązać wyrównanej walki z naszymi rywalami.  Do tego jego siła wzrosła aż do 18 węzłów  kiedy byliśmy już w połowie kursu z wiatrem co spowodowało, że mniejsze jachty dogoniły nas.  Na takie rzeczy nie ma się wpływu i najważniejsze jest to, aby ,,wycisnąć maksa’’ ze swojego jachtu. Nasze wszystkie manewry były bardzo dobre co jest zawsze jest wykładnią przy podsumowaniu przebiegu rywalizacji.

Niestety na najbliższe dni prognoza jest podobna co nie ułatwi nam osiągnięcia tutaj dobrego rezultatu. Zadaniem nr 1 jest poprawne żeglowanie bez popełniania dużych błędów co wyraznie pokaże jaki potencjał szybkościowy ma ten już nie najnowszy jacht, w porównaniu z dużo nowocześniejszymi i nowszymi maszynami regatowymi.

 

Znów odroczenie startu o 2 godziny…

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentarze są wyłączone