Boat International Superyacht Regatta
24.06.2008.

 

W drugim wyścigu rozegranym przy nieco silniejszym wietrze stoczyliśmy zaciętą walkę z naszym bezpośrednim rywalem, którym jest nieco mniejszy, ale bardzo szybki Magic Carpet.

Po super starcie, przed górnym znakiem, mając komfortową przewagę ok. 100m. byliśmy świadkami bardzo niebezpiecznej sytuacji. Magic Carpet żeglując lewym halsem, wykonał zwrot przez sztag bardzo blisko 42 metrowego dwumasztowca Senso One. Tylko  prawidłowa reakcja sternika  tego wielkiego jachtu zapobiegła zahaczeniu się dwóch masztów. Według mnie odległość między nimi nie była większa niż 2-3 metry.
Senso złożyło protest i ma duże szanse go wygrać.

Trasa regat jak zwykle biegła wokół wysp, przy wietrze dochodzącym do 18 węzłów, szybkości jachtów były spore, szczególnie na reachingach z genackerami. Jak zwykle kluczem do sukcesu był wybór właściwych żagli i perfekcja w wykonywaniu manewrów.
W naszej załodze mamy kilku nowych żeglarzy, co doprowadziło do błędu podczas  zmiany na większego genackera. Nowe szoty zostały podłączone po niewłaściwej stronie mniejszego, co uniemożliwiło wykonanie tego manewru. To kosztowało nas wiele cennych sekund i stratę sporego dystansu do naszego rywala.
Podczas długiej halsówki odrabialiśmy straty, ale zabrakło nam ok. 1 minuty, aby pokonać Magic Carpet.

Pozdrowienia,
Karol

 

PS
Przed chwilą zakończyło się rozpatrywanie protestu, Jury zdecydowało o zdyskwalifikowaniu jachtu angielskiego, co dla mnie nie było zaskoczeniem.

 
Boat International Superyacht Regatta
23.06.2008.


Dzisiaj przy wspaniałych warunkach pogodowych rozegraliśmy 30 milowy wyścig wokół wysp Sardynii. Siła wiatru i jego kierunek zmieniał się w zależności od ukształtowania linii brzegowej wysp i odległości od niej. Umiejętność przewidywania tego co będzie się działo z wiatrem, pomagała bardzo w podejmowaniu trafnych decyzji w wyborze odpowiednich żagli na każdym kursie. Żegluję tu regularnie od roku 1990, zebrane w tych latach doświadczenie ułatwia pokonanie trasy bez większych problemów, aczkolwiek  nigdy nie jest się pewnym tego co może stać się z wiatrem. Dziś pożeglowaliśmy bardzo dobrze, zajmując drugie miejsce, przegrywając z Alfą Romeo o niecałe 3 minuty, co jest doskonałym rezultatem biorąc pod uwagę czas trwania tego wyścigu. Pokonaliśmy o 40 sekund naszego najgroźniejszego rywala w klasie wally, 94 stopowy jacht Magic Carpet.

Niestety, komisja regatowa zdecydowała, że jachty zostaną podzielone na dwie grupy, co zostało odebrane z różnymi odczuciami. My żeglujemy w pierwszej razem z pozostałymi dwoma jachtami klasy wally, 35 metrowym Senso One i Alfą Romeo, która jest jedynym jachtem typowo racingowym. Nie ma co ukrywać, że nie mamy szans aby ich pokonać, więc walczymy o 2 miejsce.

Jutro następny bardzo ciekawy dzień, pozdrowienia

Karol

 
Boat International Superyacht Regatta
22.06.2008.
W sobotę z powodu słabego wiatru nie odbył się ostatni wyścig.
Drużynowymi mistrzami świata zostali Hiszpanie wyprzedzając Włochów,
My zajmując trzecie miejsce zrealizowaliśmy nasze oczekiwania, przy odrobinie bardziej konsekwentnym żeglowaniu mielibyśmy duże szanse na pokonanie zespołu włoskiego, co byłoby sporą sensacją.

Od poniedziałku do czwartku, też w Porto Cervo odbędzie się Boat International Superyacht Regatta, w których wezmą udział jachty zbudowane w najlepszych stoczniach jachtowych i zaprojektowane przez projektantów światowej klasy.

Największym jachtem jest 52-metrowy (170 stóp) Kokomo a najmniejszym 24 metrowy Pegaso. Oprócz nich na Sardynię przypłynęły 30-metrowa(98') Alfa Romeo; 35-metrowy (115') Hamilton II; 24-metrowy (79') Highland Fling X;  46-metrowy (152') Lulworth; 29-metrowy (95') Magic Carpet2; 46-metrowy (152') Pink Gin;  44-metrowy (145') Salperton;  42-metrowy (138') Senso One; 35-metrowa (115') Sojana; and the 30.5-metrowy (100') Wally Y3K, na którym tu wystartuję.
Zaplanowane jest rozegranie długich 3 wyścigów, wszystkie jachty wystartują jednocześnie z jednej linii startu. Zapowiadają się niesamowite emocje, bo żeglowanie w tak wielkiej flocie olbrzymich jachtów nie jest łatwe. W załogach wszystkich jachtów są  bardzo doświadczeni żeglarze, bez których udział w takich regatach graniczyłby z szaleństwem.
Jestem bardzo ciekawy, jak będzie wyglądała rywalizacja, z całą pewnością nie obędzie się bez ciasnych sytuacji...

pozdrowienia,
Karol
 
Sardinia Rolex Cup
21.06.2008.
Wczoraj rozegraliśmy 3 wyścigi up and down, przy bardzo trudnych warunkach wietrznych. Częste zmiany siły wiatru, która wahała się w przedziale 10 - 14 węzłów i jego kierunku pododawały częste zmiany pozycji i niesamowite napięcie do momentu przekroczenia linii mety. Od zwycięstwa do 5 miejsca często dzieliły dosłownie sekundy. Finiszując odpowiednio na miejscach 3. 2. i 1. byliśmy najlepszym jachtem w naszej klasie tego dnia. W generalnej punktacji team niemiecki jest nadal na trzecim miejscu, 4 punkty za Włochami, a prowadzą Hiszpanie z komfortową przewagą 11 punktów.
Szkoda, że nasz TP 52 Platoon, został zdyskwalifikowany z wyścigu 6, co zwiększyło dystans do zespołu włoskiego.

Ja jestem  zadowolony z naszego żeglowania w tych regatach, mimo tego, że nie wszystko wychodziło tak jak bym tego oczekiwał. Młoda załoga zdobywa doświadczenie i każdego dnia jest coraz lepiej i to jest bardzo pozytywne. W naszej klasie rywalizujemy z jachtami, których ekipy ścigają się na nich od wielu lat, znają doskonale ich specyfikę, wiedzą co zrobić, aby żeglować cały czas z optymalną szybkością.

Do rozegrania pozostał tylko ostatni wyścig i trudno oczekiwać wielkich zmian w punktacji generalnej, ale w indywidualnej może się jeszcze dużo zmienić. Jesteśmy na 3 miejscu, 1 punkt za drugim i mamy dwa punkty przewagi nad 4. Będzie ciekawie...

Pozdrowienia,
Karol
 
Sardinia Rolex Cup
20.06.2008.

Photo: Rolex/Carlo Borlenghi
 

Po 5 wyścigach, rozegranych przy bardzo silnym wietrze na prowadzeniu jest team hiszpański, mając 1 punkt przewagi nad zespołem włoskim, team niemiecki ze stratą 4 punktów plasuje się na 3 miejscu.

Rywalizacja na trasie jest bardzo zacięta, szczególnie na starcie, gdzie znalezienie optymalnego  miejsca jest trudne. Swan 45 jest dużo wolniejszy od jachtów klasy tp 52, które  bezlitośnie wykorzystują przewagę szybkościową i starają się jak najbardziej przeszkodzić w dobrym starcie mniejszym jachtom z innych teamów.


Nam te regaty idą trochę pod górkę. Przy tym silnym wietrze mamy spore problemy na kursach spinakerowych. Wynikają one z jeszcze małego doświadczenia właściciela jachtu, który od niedawna steruje i praktycznie dopiero tutaj żegluje po raz pierwszy w takich warunkach. Swan 45 jest niewdzięcznym jachtem i konieczne jest spore doświadczenie, aby poznać jego limity i wycisnąć z niego więcej szybkości.

Do tej pory rozegraliśmy 4 wyścigi up and down i jeden coastal race. Do rozegrania zostały jeszcze 4 i jeszcze wiele może się zmienić, mam nadzieje że na lepsze...

pozdrowienia,

Karol

 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 26 - 30 z 144