|
Cienie i blaski przedbiegów 33 edycji PA |
|
03.10.2007. |
Do rozpoczêcia 33 edycji Pucharu Ameryki pozosta³y jeszcze co najmniej 2 lata, ale ju¿ teraz miêdzynarodowa prasa ¶ledzi poczynania wszystkich teamów. Jest to bowiem okres kompletowania za³óg, który pozwala nam zaobserwowaæ jak kszta³towaæ siê bêdzie „si³a robocza” syndykatów walcz±cych o najstarsze ¿eglarskie trofeum na ¶wiecie.
United Internet Team Germany poinformowa³o niedawno o „nabyciu pere³ek” w postaci Jochena Schuemanna na stanowisku Managera Teamu, Karola Jab³oñskiego na stanowisku sternika i Jasona Ker’a jako g³ównego konstruktora. I podczas, gdy UITG z w³a¶ciw± sobie niemieck± precyzj± ro¶nie w si³ê, jego pucharowi oponenci borykaj± siê z zaciêtymi negocjacjami kontraktów z dotychczasowymi cz³onkami swoich teamów i innymi nieoczekiwanymi problemami.
Na pocz±tek cios dla Kiwi. Terry Hutchinson, od 2004 roku taktyk na Emirates Team New Zealand, w³a¶nie rozsta³ siê ze swoim syndykatem. Powód? Nie trudno siê domy¶liæ, ¿e brak porozumienia w zasadniczej kwestii honorarium Hutchinsona. Posiadaj±cy tak¿e na swoim koncie Mistrzostwo ¦wiata w klasie J/24, Farr 40 i IMS Hutchinson tak skomentowa³ odej¶cie z ETNZ: "To by³y dobre i zaciête regaty. Uwielbia³em siê ¶cigaæ i wierzê, ¿e osi±gnêli¶my niez³y wynik. Mimo, ¿e jestem rozczarowany brakiem satysfakcjonuj±cego porozumienia z ETNZ, sukces kampanii otworzy³ przede mn± niesamowit± liczbê mo¿liwo¶ci, które mogê teraz wykorzystaæ."
Tymczasem Brytyjski Team Origin równie¿ opó¼nia podpisanie kontraktu m.in. z nominowanym na stanowisko sternika Benem Ainslie co poci±ga za sob± komplikacje olimpijskich planów dwukrotnego z³otego medalisty olimpijskiego. Jak siê bowiem okaza³o Ben Ainslie zosta³ pominiêty we wstêpnych nominacjach do brytyjskiej kadry olimpijskiej. Przyczyna? Opó¼nienie rozmów z dyrektorem Teamu Origin Mikem Sandersonem powstrzyma³o RYA od rozwi±zania tego problemu. Decyzja ma zapa¶æ lada dzieñ i albo wielokrtony mistrz ¶wiata w klasie Finn zostanie nominowany do kadry, albo te¿ bêdzie musia³ stawiæ czo³a swojemu klasowemu koledze Edowi Wright podczas Finn Gold Cup w styczniu w Melbourne, aby zapewniæ sobie udzia³ w brytyjskiej reprezentacji olimpijskiej na IO Pekin 2008.
Na tym jednak nie koniec pucharowych atrakcji. Trymer Alinghi Simon Daubney stan±³ w ¶rodê przed 5 osobowym Jury Pucharu Ameryki po tym, jak 23 czerwca br, podczas rutynowej kontroli, w jego moczu wykryto niedozwolone ¶rodki dopingowe. Jury o¶wiadczy³o, ¿e pomimo stwierdzenia przez Norwesk± Agencjê Antydopingow± obecno¶ci niedozwolonych substancji, nie widzi w tym winy lub zaniedbania samego Daubney’a. Jak trymer zwyciêskiego syndykatu 32 edycji PA sam mówi” „(…) Jest to dla mnie ulga, gdy¿ nigdy ¶wiadomie nie przyj±³bym zakazanej substancji. Tym niemniej rezygnujê z Alinghi do momentu ca³kowitego wyja¶nienia sprawy, aby moja za³oga mog³a kontynuuowaæ przygotowania bez jakichkolwiek zak³óceñ. Mam nadziejê wróciæ do teamu jak tylko moje nazwisko zostanie oczyszczone z zarzutów.” Skiper Alinghi Brad Butterworth dodaje wsparcia teamowemu koledze: „To naprawdê przykre, ¿e Simon musia³ przej¶æ przez to nieprzyjemne do¶wiadczenie i zarówno jego przyjaciele jak i ja w pe³ni popierali¶my go od pocz±tku ujawnienia tej sprawy.(…) To bardzo cenny cz³onek zespo³u i bliski przyjaciel i dodajemy otuchy jemu i jego rodzinie, która musia³a znosiæ ten ciê¿ki okres”. Jak mo¿na zauwa¿yæ solidarno¶æ w ka¿dym calu, ale na jak d³ugo…?
A na zakoñczenie wie¶ci z dawnej bazy Karola Jab³oñskiego czyli Desafio Espanol. Jako Challenger of Record 33 edycji PA Hiszpanie nie ustaj± w próbach skompletowania wysoko wykwalifikowanej za³ogi, najlepiej z rodzimego „podwórka”. Ich dwa nowe nabytki to Hiszpanie Nacho Braqurais i Antonio Piris, którzy zajm± stanowiska trymerów. Desafio Espanol planuje w drugim tygodniu pa¼dziernika pój¶æ w ¶lady Teamu Origin i og³osiæ sk³ad ca³ej za³ogi. Na chwilê obecn± dwa pytania gorliwie oczekuj± odpowiedzi: czy Paul Cayard do³±czy do hiszpañskiego syndykatu i kto stanie za sterami Desafio Espanol?
Ca³y czas czekamy tak¿e na potwierdzenie czy BMW Oracle Racing do³±czy do grona dotychczasowych piêciu challengerów 33 edycji PA. Dla przypomnienia dodam, ¿e sprawa obija³a siê o dokonanie poprawki w protokole i przyznanie Desafio Espanol tytu³u Challenger of Record. Zarzuty Amerykanów zosta³y oddalone, a Amerykanie zostali wezwani do przys³owiowego „zawieszenia broni” i przyst±pienia do PA jako normalny uczestnik. Kiedy i czy w ogóle to nast±pi powinni¶my przekonaæ siê niebawem, ale bior±c pod uwagê zwerbowanie Russela Couttsa na stanowisko CEO wszystko wskazuje na to, ¿e BMW Oracle Racing powinno siê prze³amaæ.
A ju¿ za tydzieñ pierwsze wie¶ci z Walencji od Karola Jab³oñskiego. Zapraszamy! Zosia Truchanowicz |
|
|
Jochen Schuemann, Karol Jab³oñski i Jason Ker – filary TEAMu GERMANY |
|
24.09.2007. |
|
Witajcie po wakacjach! Zaczynamy ¶ledziæ co s³ychaæ w Walencji, jak syndykaty przygotowuj± siê do 33. edycji Pucharu Ameryki. Nasza pierwsza informacja w nowym sezonie to relacja z konferencji prasowej Teamu Germany (¼ród³o: valenciasailng.com / united-internet-team-germany.de). A ju¿ w pa¼dzierniku zapraszamy na wyprawê po syndykatach, które zg³osi³y akces do 33 edycji Pucharu Ameryki. Szczególnie przygl±daæ siê bêdziemy przygotowaniom niemieckiego syndykatu, sk±d na bie¿±co komentowa³ bêdzie Karol Jab³oñski. Konferencja prasowa 19.09.2007 „Dzisiaj spe³ni³o siê marzenie niemieckiego ¿eglarstwa! Nie tylko kontynuujemy kampaniê w Pucharze Ameryki, ale równie¿ Jochen Schuemann i Karol Jab³oñski do³±czyli do teamu z olbrzymim wsparciem United Internet AG, Audi AG i Porsche Consulting co pozwala nam z nadziej± oczekiwaæ 33 edycji Pucharu Ameryki”. Tymi s³owami komandor ‘Deutsche Challenger Yacht Club’ podsumowa³ 5 sierpnia br oficjalne przyst±pienie niemieckiego syndykatu do 33 edycji Pucharu Ameryki.
Od tamtego dnia niemiecki challenger, jako jeden z pierwszych, prowadzi intensywne przygotowania do Pucharu w swojej bazie w Walencji. „Czas jest decyduj±cy w Pucharze Ameryki i dzia³a na nasz± korzy¶æ” – powiedzia³ skiper United Internet Team Germany Karol Jab³oñski.
Podczas ¶rodowej telekonferencji zdradzono jeszcze kilka innych ciekawostek, które mog± ¶mia³o dzia³aæ jako straszak na przeciwników United Internet Team Germany. Zakupiony kilka tygodni temu jeden z najnowszych jachtów zwyciêzcy Srebrnego Dzbanka Alinghi SUI-91, stanowi silne ogniwo w ³añcuszku pucharowych przygotowañ. Wstrzymano tym samym konstrukcjê GER-101, a nowo nabyty jacht z now± nazw± GER-91 zostanie w najbli¿szych tygodniach przetransportowany ze Szwajcarii do niemieckiej bazy w Walencji.
Tak powa¿ny wydatek nie by³by jednak mo¿liwy bez mocnego wsparcia finansowego dwóch g³ównych sponsorów niemieckiej kampanii: United Internet AG i Audi AG. Obecno¶æ Audi AG w Pucharze bêdzie wyj±tkowo widoczna, gdy¿ znany wszystkim symbol Audi w postaci czterech kó³ek bêdzie umieszczony na spinakerze, a marka 1&1 na grocie. „Puchar Ameryki to jedne z najs³awniejszych regat na ¶wiecie. Aby stawiæ czo³a temu wielkiemu i fascynuj±cemu wyzwaniu trzeba mieæ odwagê, silny zespó³ ludzi i perfekcyjn± technikê. Jeste¶my dumni, ¿e mogli¶my znale¼æ siê na pok³adzie niemieckiego syndykatu.” – podsumowa³ przyst±pienie Audi do projektu AC Rupert Stadler, cz³onek zarz±du Audi AG.
Pere³k± telekonferencji by³o jednak og³oszenie „mózgu” ca³ego przedsiêwziêcia tzw. Head of Team. Manager niemieckiego syndykatu Michael Scheeren nie obiera³ w s³owa i w bardzo rzeczowy sposób poinformowa³: „Drugie z rzêdu uczestnictwo niemieckiego jachtu w legendarnej walce o najstarsze trofeum na ¶wiecie bêdzie prowadzone przez multi-medalistê olimpijskiego i dwukrotnego zwyciêzcê Pucharu Ameryki Jochena Schuemanna. W ci±gu ostatnich kilku tygodniu skrupulatnie odrabiali¶my nasz± pracê domow±. Po og³oszeniu Karola Jab³oñskiego skiperem niemieckiego challengera jeste¶my teraz gotowi powitaæ Jochena Schuemanna jako nowego Managera Teamu”. Czterokrotny medalista olimpijski w klasach Finn i Soling, zwi±zany od 2003 roku z Alinghi Schuemann nie kry³ swojej rado¶ci: „Uczestnictwo w Pucharze Ameryki dla Niemiec jest dla mnie spe³nieniem marzeñ. Dla niemieckiego syndykatu to powrót z wy¶mienit± pozycj± startow±.” Schuemann nie marnuje czasu. W ci±gu kolejnych paru tygodni bêdzie kompletowa³ za³ogê na nastêpne dwa lata. „Rozmawiali¶my ju¿ z wysokiej klasy ¿eglarzami i to pozwala mi optymistycznie patrzeæ w przysz³o¶æ” – dodaje Schuemann.
Dotychczasowy sk³ad zespo³u uzupe³ni³ ponadto nowo mianowany konstruktor Brytyjczyk Jason Ker. Ker zas³yn±³ jako g³ówny konstruktor Teamu Shosholoza podczas 32 edycji Pucharu, gdzie jako pierwszy skonstruowa³ jacht odpowiadaj±cy 5 wersji przepisów klasowych Pucharu Ameryki. Po doskona³ym sprawdzeniu siê syndykatu po³udniowo-afrykañskiego w tegorocznym Pucharze, Shosholoza chcia³a zatrzymaæ Ker’a w swoich szeregach. Jak siê jednak okaza³o nie uda³o siê doj¶æ obu stronom do porozumienia w zasadniczych (czyt. finansowych) kwestiach. Wiadomo¶æ ta bynajmniej nie zmartwi³a Niemców, którzy sukcesywnie rosn± w si³ê! Takie znakomito¶ci jak Jochen Schuemann, Karol Jab³oñski i Jason Ker stanowi± na tym etapie przygotowañ obiecuj±cy motorek napêdowy ca³ego syndykatu i pozwalaj± zauwa¿yæ, ¿e krêgos³up United Internet Team Germany nabiera solidnych kszta³tów. Jakie niespodzianki szykuje jeszcze dla nas niemiecki challenger? O tym dowiecie siê ju¿ wkrótce prosto z niemieckiej bazy w Walencji, po której krok po kroku bêdzie oprowadza³ nas skiper United Internet Team Germany Karol Jab³oñski.
Do us³yszenia wkrótce! Zosia Truchanowicz
|
|
|
33. Edycja Pucharu Ameryki i nowa klasa jachtów! |
|
05.07.2007. |
|
Dzi¶ w samo po³udnie na konferencji prasowej, uchylono r±bka tajemnicy i podpisano Protokó³ zawieraj±cy podstawowe za³o¿enia 33 edycji Regat o Puchar Ameryki. Najwiêksz± nowo¶ci± jest wprowadzenie nowej klasy jachtów.
Przy narodzinach Pucharu Ameryki, w akcie darowizny trofeum ustalono, ¿e regu³y rywalizacji kolejnej edycji zawsze bêdzie narzuca³ zwyciêzca, który wygra lub obroni Puchar. Dzisiaj w Walencji Brad Butterworth – skipper zwyciêskiego teamu Alinghi, Hamish Ross – radc± prawny Alinghi oraz Michel Bonnefous – prezes ACM, og³osili oficjalnie Protokó³ zawieraj±cy podstawowe za³o¿enia rywalizacji dla 33 Edycji America’s Cup.
Wiadomo ju¿, ¿e do walki stanie flota jachtów nowej klasy. Super jachty maj± mierzyæ 90 stóp, a do ich obs³ugi potrzebnych bêdzie a¿ 20 cz³onków za³ogi (dotychczas by³o 17). “Wszyscy chcemy wprowadzenia nowej klasy ³odzi, wiêkszych, bardziej ekscytuj±cych i trudniejszych do ¿eglugi i co za tym stoi jeszcze szybszych”, powiedzia³ Butterworth. „Ch³opcy bêd± musieli byæ doskonale przygotowani fizycznie, bo to bêd± naprawdê trudne jachty do ¿eglowania.”
Nowo¶ci± s± te¿ rozgrywki przedeliminacyjne, w których wy³onione zostan± teamy w³a¶ciwych Challengerów. Rozegraj± siê one jednak jeszcze na jachtach starej klasy. Albowiem pierwsze regaty jachtów nowej klasy bêd± mog³y siê odbyæ dopiero po up³ywie 18 miesiêcy od oficjalnego og³oszenie zasad konstruowania tych jednostek.
Na konferencji nie zdradzono ani miejsca ani czasu, w którym bêdzie toczyæ siê kolejna batalia o Puchar. 33 America's Cup na pewno rozegra siê nie wcze¶niej ni¿ w 2009 roku i nie pó¼niej ni¿ w 2011. Potwierdzono, i¿ trwaj± rozmowy co do przed³u¿enia umowy z samorz±dem Walencji w kwestii goszczenia kolejnej edycji Pucharu. Walencja wydaje siê naturalnym partnerem do tego celu, ale wiadomo, ¿e istnieje te¿ lista innych miast, które chêtnie zorganizowa³yby u siebie tak± imprezê.
Wszystkie istotne zasady 33 Edycji America’s Cup musz± zostaæ og³oszone najpó¼niej do koñca 2007 roku. Magdalena Lasocka / "Jachting" |
|
|
Alinghi wygrywa 32. Puchar Ameryki |
|
03.07.2007. |
5:2 to wynik koñcowy bardzo zaciêtej rywalizacji we wszystkich siedmiu wy¶cigach. Dzisiejszy ostatni, rozegrany przy wietrze o sile od 14 do 17 wêz³ów mia³ bardzo dramatyczny przebieg. Po równym starcie, Alinghi broni³o prawej strony pierwszej halsówki i okr±¿y³o górny znak z przewag± 7 sekund, która stawia³a przed nimi bardzo trudne zadanie na kursie z wiatrem. W tych warunkach jacht ¿egluj±cy z ty³u mo¿e ³atwiej uplasowaæ jacht w pozycji, w której bêdzie zak³óca³ wiatr liderowi. Podczas ostatniego zwrotu przez rufê ¿eglarze Alinghi mieli problemy z kontrol± trymu genakera, który przez d³u¿sz± chwilê ³opota³. Ten b³±d natychmiast wykorzystali Kiwi wyprzedzaj±c rywali po nawietrznej i okr±¿aj±c lew± doln± boj± z przewag± 14 sekund. Ale….. to niestety zmusza ich do wykonania jednego zwrotu przez sztag wiêcej (to ten pierwszy na lewy hals) kosztuj±cy na ogó³ cenne 10-15 sekund a poza tym oddaj± praw± stronê rywalowi, który bêdzie mia³ przewagê prawego halsu. Nie ma to tak wielkiego znaczenia przy s³abym wietrze ale przy 12-15 wêz³ach jest to manewr w miarê ryzykowny, poniewa¿ na 1 crossie jacht ¿egluj±cy prawym halsem (Alinghi dzisiaj), ma du¿e mo¿liwo¶ci, aby uniemo¿liwiæ jachtowi na lewym przep³yniêcie przed dziobem na praw± stronê trasy zmuszaj±c go do wykonania zwrotu przez sztag. To jest zazwyczaj kluczow± sytuacj± w wy¶cigu. Sytuacja kolizyjna zaistnia³a przed górnym znakiem, kiedy Kiwi, bêd±c w bardzo trudnej sytuacji, zrobili zwrot przez sztag na lewy hals i próbowali przep³yn±æ za ruf± Alinghi, zakoñczy³o siê to na³o¿eniem przez sêdziów kary na jacht nowozelandzki. W rzeczywisto¶ci to powinno oznaczaæ koniec emocji i ³atwe dowiezienie zwyciêstwa do mety przez team szwajcarski, ale na krótko przed met± wiatr os³ab³ i zmieni³ kierunek, zmuszaj±c za³ogi do zrzucenia genakerów i postawienia genuy. Manewr ten lepiej wykonali Kiwi, którzy przewidzieli wcze¶niej to co bêdzie dzia³o siê z wiatrem. Alinghi mia³o du¿e problemy, co spowodowa³o, ¿e jacht straci³ bardzo du¿o szybko¶ci, TNZ wysz³o na prowadzenie, ale musieli wykonaæ jeszcze karê, czyli zwrot przez sztag. Nowy kierunek wiatru umo¿liwia³ bardzo szybkie jej wykonanie i losy wy¶cigu by³y jeszcze nieznane. Wszyscy w napiêciu oczekiwali tego co siê stanie. Dos³ownie na kilka metrów przed met± Nowozelandczycy prowadzili, ale ¿eglowali du¿o wolniej po wykonaniu dwóch szybkich zwrotów przez sztag. Jacht Alinghi rozpêdzony bardziej, dos³ownie na ostatnich metrach wysun±³ dziób na prowadzenie i przekroczy³ liniê mety z minimaln± przewag±. Zwyciêstwo Alinghi daje du¿e nadzieje na to, ¿e nastêpna 33 edycja regat o Puchar Ameryki odbêdzie siê w Walencji za dwa lata. Pozdrawiam serdecznie, Karol |
|
|
Puchar Ameryki – wy¶cig 5 i 6 |
|
01.07.2007. |
Relacje z wy¶cigu 5 i 6 pisze ju¿ z domu w olsztyñskim £upstychu. Pokonanie 2800 km kompletnie zapakowanym samochodem wymaga sporo czasu. Wiadomo¶ci z przebiegu pi±tego meczu, który obejrza³em w sobotê otrzymywa³em telefonicznie z Walencji od Piotra Przybylskiego, a pojedynek szósty ogl±da³em ju¿ w restauracji Przystañ w Olsztynie. ¯eglarstwo jest gr± b³êdów a zwyciêzc± zostaje team, który zrobi ich mniej. Bardzo rzadko mo¿na powiedzieæ, ¿e pop³ynê³o siê perfekcyjny wy¶cig i wszystko siê zrobi³o perfekcyjnie. Ja w mojej d³ugiej karierze po¿eglowa³em mo¿e tylko kilka takich idealnych… W wy¶cigu 5 porwany genaker odebra³ szansê na zwyciêstwo dla TNZ, tak krótko mo¿na by okre¶liæ przyczynê ich pora¿ki. To, ¿e po tym incydencie Kiwi regularnie odrabiali dystans, by³o sporym zaskoczeniem nie tylko dla mnie. Nie spodziewa³em siê, ¿e bêd± a¿ tak szybcy w porównaniu z Alinghi. Na pocz±tku by³a ma³a dziurka… ale na tym w³a¶nie polega specyfika nie tylko tego sportu. Unikanie b³êdów, minimalizowanie ryzyka, to podstawowe czynniki maj±ce olbrzymi wp³yw na sukces. Po wy¶cigu mówi siê, ¿e jedni to mieli szczê¶cie, albo ¿e inni to mieli pecha. Ale prawda jest taka, ¿e fakty te s± zapominane, a liczy siê tylko zwyciêstwo a nie ilo¶æ b³êdów pope³nionych i sposób lub styl w jakim siê je osi±gnê³o! Faza przedstartowa w 6 wy¶cigu by³a bardzo emocjonuj±ca. Przy wietrze wiej±cym z si³± 8 – 9 wêz³ów jacht wp³ywaj±cy na prawym halsie ma bardzo mocn± pozycjê, je¿eli w dial up-ie uplasuje siê na prawid³owej pozycji, co Ed dzisiaj zrobi³ w perfekcyjny sposób. Stara³ siê blokowaæ Deana i nie pozwoliæ mu na po¿eglowanie w praw± stronê pola startowego. Zdziwi³em siê, kiedy na 2 minuty przed startem zdecydowa³ siê na rozpêdzenie jachtu i zwrot przez sztag, poniewa¿ jest to ruch ryzykowny, skazany na stratê kontroli sytuacji, je¿eli jacht zawietrzny wykona perfekcyjnie tzw. JAB£OÑSKI MOVE, który pokaza³em dwukrotnie w pojedynkach pó³fina³owych z TNZ. Niestety Dean po wykonaniu zwrotu przez rufê, nie ¿eglowa³ w stronê rywala, aby zmusiæ go do wykonania gwa³townego manewru odpadania, po którym wytraci³by sporo szybko¶ci ale po¿eglowa³ pó³wiatrem, co umo¿liwi³o Edowi uplasowanie jachtu za ruf± jachtu Kiwi i objêcie kontroli. Wed³ug mnie zwrot przez rufê wykonany przez Deana powinien zostaæ ukarany tzw. red flag penalty, czyli natychmiastowym wykonaniem kary po przekroczeniu linii startu, co oznacza³oby pewne zwyciêstwo dla Alinghi. Sêdziowie byli bli¿ej i ocenili tê sytuacjê inaczej i trzeba ich decyzjê zaakceptowaæ, ale co nie znaczy, ¿e trzeba siê z ni± zgodziæ. Taktyka Alinghi na pierwszej halsówce ponownie by³a ma³o konsekwentna. Otworzyli grê nie próbuj±c wyprzeæ rywali ponad lay line, a przecie¿ szanse ku temu mieli znakomite i to raczej TNZ znajdowa³ siê w kiepskiej sytuacji, znajduj±c siê w lewym rogu trasy po lewej stronie. TNZ prowadz±c ok. 12 sekund na pierwszym kursie z wiatrem zdecydowa³ siê na okr±¿enie lewej boi, co by³o manewrem ³atwiejszym i szybszym. Zmusili tym samym Alinghi do wykonania zwrotu przez rufê i po¿eglowania do drugiego znaku. Teoretycznie wszystko powinno zakoñczyæ siê korzystnie dla Kiwi, ale dodatkowy zwrot przez sztag na lewy hals, którego Szwajcarzy nie wykonywali, kosztowa³ ich utratê czê¶ci przewagi. Do tego lekka zmiana z prawej strony, któr± ich rywale wykorzystali do zrobienia zwrotu na prawy hals spowodowa³y, ¿e na pierwszym crossie TNZ móg³ wykonaæ tylko lee bow, który nadal by³ mocn± pozycj±. Rywale wykonali ponownie zwrot i po¿eglowali w stronê, z której przychodzi³y mocniejsze podmuchy wiatru. Punktem kluczowym by³ 2 cross, do którego Alinghi zbli¿a³o siê na du¿o wiêkszej szybko¶ci, w bardzo mocnej pozycji. Kiwi nie byli w stanie wystarczaj±co rozpêdziæ jachtu na lewym halsie, co spowodowa³o, ¿e nie byli w stanie ju¿ wykonaæ lee bow, tylko zwrot po zawietrznej. Alinghi okr±¿y³o górny znak z przewag± 16 sekund i mimo brawurowych ataków rywali obronili prowadzenie. Zwyciêstwo to przybli¿a team szwajcarski do wygrania srebrnego dzbanka, a 4:2 stawia TNZ w bardzo trudnej sytuacji. Szczególnie bolesne s± przyczyny pora¿ek w dwóch ostatnich pojedynkach, bo przecie¿ mog³o byæ 4:2 ale dla nich. Dzi¶ mo¿emy ogl±daæ ju¿ ostatni wy¶cig fina³owy… Pozdrowienia, Karol |
|
|