Pomóżmy Adrianowi
21.04.2008.

Witam,

przed kilkoma miesiącami przeczytałem o nieszczęściu, jakie spotkało 10 letniego Adriana podczas wyciągania jachtu. Następstwem wypadku była amputacja nogi poniżej kolana.
Przed Świętami Wielkanocnymi spotkałem się z nim i jego rodzicami w Łodzi w Skandynawskim Centrum Ortopedycznym na bardzo fachowej konsultacji. Według lekarzy przy używaniu odpowiednich protez Adrian będzie mógł nadal prowadzić aktywne życie sportowe, co było i jest jego pasją, a co ważniejsze, jest konieczne dla prawidłowego rozwoju fizycznego tego młodego, bardzo sympatycznego chłopca.
Idealnym rozwiązaniem dla Adriana, jest używanie dwóch protez, jednej do uprawiania sportu, np. gry w siatkówkę, i drugiej na co dzień.

Do 18 roku życia, ze względu na wzrost ciała, niezbędna jest cykliczna korekcja rozmiaru protez. W najbliższych dniach otrzymamy od lekarzy z SOL-u specjalnie opracowany plan z alternatywnymi rozwiązaniami technicznymi protez na najbliższe 8 lat. Orientacyjny koszt jednej protezy to ok. 20 000, te do sportu są droższe.

Chcę Was prosić, abyście dołączyli do kręgu osób wspierających Adriana. Najprostszym sposobem jest przekazanie 1% podatku dochodowego lub przekazanie kwoty X.
Podaję konto fundacji Uśmiech Dzieciom, która posiada status Organizacji Pożytku Publicznego i której podopiecznym jest Adrian:
Bank Śląski O/ Katowice
14 1050 1214 1000 0022 9797 0499
KRS 0000244626
z dopiskiem Adrian.

więcej informacji znajdziecie na stronie fundacji www.usmiechdzieciom.com.pl


serdecznie dziękuję i pozdrawiam,

Karol 

 
Sezon 2008
18.04.2008.

Trwający od ponad 6 miesięcy spór między Alinghi i BMW Oracle doprowadził do bardzo skomplikowanej sytuacji dla wszystkich zaangażowanych w przygotowania do startu w Pucharze Ameryki. Obecnie jest wiadomo, że 33 edycja tych regat będzie rozegrana tylko między tymi dwoma teamami na jachtach wielokadłubowych.
W najbliższym czasie sędzia w Nowym Jorku, ma rozstrzygnąć, czy odbędą się one w tym roku, na co nalega amerykański zespół, czy latem 2009 o co walczą Szwajcarzy, którzy najwyraźniej mogą nie zdążyć przygotować się odpowiednio do obrony tego cennego trofeum. Wybór miejsca rozegrania regat należy do Alinghi, które zadeklarowało, że jeżeli obronią Puchar Ameryki, tonastępne odbędą się w Walencji w 2011 roku. Niestety brak takiej samej deklaracji ze strony BMW Oracle uniemożliwia efektywne planowanie przygotowań innym zespołom, które zmuszone zostały do radykalnej zmiany planów.


Żeglarze tych teamów będą rywalizować przede wszystkim na jachtach klasy TP 52, GP 42, Farr 40, Swan 45 i Wally.
Nie ma co ukrywać, że mało kto wierzy w to, że w przypadku wygranej BMW Oracle regaty te miałyby się odbyć ponownie w Walencji. San Francisco jest bardzo realnym scenariuszem, pytanie jest tylko za ile lat i dla ilu sponsorów inwestowanie w Puchar Ameryki będzie nadal dobrym interesem.

Mój niemiecki team zawiesił swoją działalność. Dobrą wiadomością jest to, że sponsorzy wyrażają dalszą chęć sponsorowania projektu od
momentu otrzymania konkretnych wiadomości na temat miejsca, daty i formatu 34. regat o Pucharu Ameryki.

    W tym sezonie przede wszystkim będę żeglował na 100 stopowym jachcie klasy Wally o nazwie Y3K, właśnie rozpoczęły się pierwsze
regaty w tym sezonie, Palmavela na Majorce, a na początku maja będziemy rywalizować w Porto Fino we Włoszech. W połowie czerwca planujemy wystartować w bardzo znanym wyścigu Rolex Giraglia Race, z St. Tropez do Genuy. Celem jest wygranie regat Rolex Maxi Cup, które odbędą się na początki września w Porto Cervo na Sardynii. Sezon zakończymy jak zwykle w St.Tropez na początku października, które uważam za najpiękniejsze regaty.


    Oprócz startów na Wally pożegluje jeszcze na Swanie 45 w Rolex Capri Week i drużynowych regatach Sardynias Cup. W lipcu zamierzam wystartować w 100 edycji bardzo sławnego wyścigu Mackinac Race w Chicago.

Lato wygląda bardzo ciekawie:),

serdecznie pozdrawiam
Karol

 
Adrian czeka na protezę
03.04.2008.

10-latek z Dąbrowy Górniczej stracił w wypadku nogę. Chłopczyk jednak nie poddał się i wierzy, że dzięki pomocy innych ludzi wróci do normalnego życia: pływania i codziennego chodzenia do szkoły.

 

- Adrian zawsze był ciekawy świata. Wszędzie było go pełno. Jak coś robił, to na sto procent. Zawsze chciał być najlepszy. 1 września wszystko się zmieniło. Nasz świat się zawalił - mówi Urszula Skowron, mama 10-latka.

Koniec wakacji zastał Adriana na Pogorii. Chłopiec uczestniczył w regatach. Podczas sprzątania łodzi doszło do wypadku. Ciężki sprzęt żeglarski przygniótł nogę Adriana. Chłopiec trafił do szpitala. Lekarze długo walczyli o uratowanie nogi. Bezskutecznie - część tuż pod kolanem musiała być amputowana.

- Syn bardzo cierpiał. To był nie tylko ból fizyczny. Wymagał wsparcia psychologa. Wciąż pytał, dlaczego tak się stało, a my nie potrafiliśmy odpowiedzieć na jego pytania. Nikt nie mógł się z tym pogodzić - wzdycha matka chłopca.

Mijały miesiące. Adrian spędzał czas w szpitalach i sanatoriach. Na święta wrócił do domu w Dąbrowie Górniczej. - Najbardziej brakuje mi szkoły. Moich nauczycieli i kolegów - mówi Adrian. 10-latek jest uczniem szkoły muzycznej. Gra na instrumentach perkusyjnych i gitarze.

- Pasją żeglarską zaraził się od nas. Z muzyką było tak, że staraliśmy się jakoś zagospodarować czas syna. Rozpierała go energia, a my nie chcieliśmy, by spożytkował ją tylko na podwórku przed blokiem. Pomyśleliśmy o szkole muzycznej. I zaskoczyło. Okazało się, że Adrian ma świetny słuch, poczucie rytmu i gra na instrumentach po prostu bardzo mu odpowiada - opowiada mama chłopca.



Adrian dodaje: - Najbardziej lubię szanty, a moim ulubionym wykonawcą jest Eminem. Uwielbiam też sport. Oprócz żagli kocham narty i pływanie. Lubię też biegać, a jak już koniecznie mam siedzieć w jednym miejscu, to wybieram fotel przed komputerem.

Żeby chłopiec mógł wrócić do normalności, konieczna jest proteza. - Rodziny nie stać na jej zakup. Szacujemy, że pieniądze potrzebne na zakup takiego sprzętu to jakieś 17-20 tys. zł. Problem tkwi jednak w tym, że Adrian rośnie. Jakiś czas po zakupie jednej protezy potrzebna będzie druga - dłuższa. Do tej pory nikt nie skonstruował protezy dla dziecka, którą można regulować. Prawda jest więc taka, że co pewien czas chłopiec będzie musiał mieć protezę wymienianą. A na to trzeba dużo więcej pieniędzy niż na zwykłą - mówi Joanna Trzcionka, prezes Fundacji "Uśmiech Dzieciom", do której niedawno zwrócili się rodzice Adriana.

Pani Urszula wierzy, że mimo nieszczęścia jej syn będzie funkcjonował normalnie. - Adrian nie poddał się. Wciąż chce grać i czynnie uprawiać sport. Musimy zrobić wszystko, by mu w tym pomóc. Choć to dla nas bardzo trudne: nigdy o nic nie prosiliśmy, nie uważaliśmy, że coś nam się od innych należy. Teraz jednak chodzi o dziecko. Bez innych ludzi i ich pomocy po prostu nie damy rady - przyznaje matka chłopca.

Dla ludzi, którzy chcą przyłączyć się do sfinansowania protezy, podajemy numer konta fundacji: 14 1050 1214 1000 0022 9797 0499 z dopiskiem Adrian.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

 

 

1% naszego podatku może pomóc. 

Strona fundacji, której podopiecznym jest Adrian:

www.usmiechdzieciom.com.pl


 

 
Bojery - World IceRacing Tour
09.03.2008.

World IceRacing Tour to impreza, na której z pewnością nie brakuje adrenaliny. Obecne żeglarstwo lodowe staje się sportem ekstremalnym. W tym roku najlepsi ścigają się w USA, a w 2009 impreza tego cyklu planowana jest w Polsce!

Więcej na www.worldiceracingtour.com

 
Bojery - MŚ
21.02.2008.
Łukasz Zakrzewski wicemistrzem świata. Mark Stroble obronił tytuł zdobyty przed rokiem. Miejsce 3 dla Adreasa Bocka z Niemiec.

Tak jak przypuszczałem, przy słabym wietrze doszło do sporych zmian w klasyfikacji  generalnej. Łukasz, mimo tego, że metę przekroczył dopiero na 10 miejscu, profitował przede wszystkim z tego, że Ron Sherry i Thomas Lindgren pożeglowali bardzo słabo, łapiąc bardzo dużo punktów. W przeciwieństwie do nich, Łukasz miał 5 równych, dobrych wyścigów, które  w tak zmiennych warunkach wietrznych mają dużo większy wpływ na dobry końcowy wynik.
Swoją szansę wykorzystał też Andreas Bock, były mistrz świata i ubiegłoroczny mistrz Europy, który po zajęciu doskonałego 3 miejsca w ostatnim biegu awansował o 5 pozycji w klasyfikacji końcowej i zdobył brązowy medal.
Tomek Zakrzewski, uplasował się na bardzo dobrym 6 miejscu i na pewno może zaliczyć ten start do bardzo udanych.

Pozytywnie należy ocenić pracę polskiej komisji sędziowskiej. Regaty zostały przeprowadzone bardzo sprawnie. Jezioro Lipno na pewno nie jest idealnym akwenem do rozgrywania imprez tej rangi, ale w tym roku organizatorzy nie mieli zbyt dużego wyboru.
Na jeziorach  mazurskich nie było odpowiedniej grubości lodu, a wyprawa na daleką północ w jego poszukiwaniu też nie była rozwiązaniem idealnym.

W czwartek pierwszy dzień mistrzostw Europy.  Większość żeglarzy, którym nie powiodło się w mistrzostwach globu, będzie chciała wziąć rewanż. Mam nadzieję, że więcej Polaków uplasuje się na czołowych miejscach.


Pozdrowienia,
Karol
 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 36 - 40 z 144