| LVC – pó³fina³y – dzieñ 4; Luna Rossa nie odpuszcza! |
|
To ju¿ nie przelewki! Luna Rossa zaciêcie walczy o fina³ LVC doskonal±c z meczu na mecz technikê pokazywania BMW Oracle gdzie raki zimuj±. W dzisiejszym pojedynku James Spithill okaza³ siê szybszy od Chrisa Dicksona i wygra³ z 23 sekundow± przewag±. Mamy ju¿ 3:1 i Amerykanie bêd± musieli siê jutro bardzo postaraæ by „¶wiate³ko w tunelu”, które pojawi³o siê dwa dni temu po wygranej z W³ochami nie zgas³o.
Pierwsza halsówka na górny znak by³a klasycznym pojedynkiem na zwroty. Przy wietrze 11 wêz³ów szybsi w manewrach okazali siê W³osi wygrywaj±c zaciêty tacking duel i wywo¿±c Chrisa Dicksona poza praw± layline. 13 sekund przewagi na znaku nawietrznym zmniejszy³o siê do 12 sekund na bramce mimo z³amania przez BMW Oracle batwinga. Drugi kurs na wiatr by³ natomiast sporym zaskoczeniem, gdy¿ daleko mu by³o do match racingu. Oba jachty po¿eglowa³y w ca³kowicie przeciwnych kierunkach, a Chris Dickson zdecydowa³ siê na zwrot dopiero, gdy odleg³o¶æ miêdzy jachtami wynosi³a 2700 metrów. Taki sposób „dopadniêcia” W³ochów okaza³ siê jednak ma³o efektowny i Luna Rossa powiêkszy³a swoj± przewagê na górnym znaku do 29 sekund. Ostatni kurs z wiatrem na metê by³ ju¿ desperack± prób± krycia W³ochów przez Amerykanów. Torben Grael, taktyk na Luna Rossa, nie pozostawi³ jednak Gavinowi Brady’emu, taktykowi na BMW Oracle, zbyt wielu opcji na zmniejszenie przewagi i objêcie prowadzenia. W³osi pokonali Amerykanów po raz trzeci! Jakie nastroje panuj± w teamie Amerykañskim? Z pewno¶ci± nie jest to b³oga sielanka choæ Peter Isler, nawigator na BMW Oracle powiedzia³ podczas wczorajszej konferencji prasowej, ¿e nadal czuj± siê dobrze w pojedynkach z Luna Ross± i wierz±, ¿e mog± wygraæ. Doda³ tak¿e: „Musimy tylko dodaæ jedno zwyciêstwo do klasyfikacji co jest w naszym zasiêgu. Jutro jest kolejny dzieñ i mimo, ¿e nie jest fajnie przegrywaæ 3:1 to mamy zaledwie jeden dzieñ w tym samym czasie i jeden wy¶cig w tym samym czasie”. Prowadzenie Luna Rossy z pewno¶ci± daje W³ochom wiêkszy komfort, ale do ka¿dego pojedynku podchodz± z tak± sam± koncentracj± i powag±. Francesco de Angelis, skiper Luna Rossy stwierdzi³: „ Dobr± rzecz± w sporcie jest to, ¿e nigdy nie wiesz co siê wydarzy. To jest jego piêkno i powód, dla którego wszyscy chc± tak niecierpliwie zej¶æ na wodê. Gdyby wszystko by³o z góry zapisane ludzie nie staraliby siê tak mocno, jak robi± to ka¿dego dnia. Spodziewamy siê trudnej rundy. Wszystkie wy¶cigi by³y bardzo zaciête i wyrównane i tak bêdzie dalej”. Czy Luna Rossa zapewni sobie jutro kolejne zwyciêstwo? Dla Amerykanów bêdzie to z pewno¶ci± tzw. must-win race, a Karol Jab³oñski ma racjê mówi±c, ¿e ta beczka z prochem musi w koñcu eksplodowaæ. Pozdrawiam, Zosia Truchanowicz |