Euforia w Hiszpanii!
Wczoraj niestety nie mia³em czasu, aby napisaæ relacje z tego tak d³ugo oczekiwanego dnia. Regaty wkracza³y w decyduj±c± fazê, a ich program zosta³ tak u³o¿ony, aby w³a¶nie w ostatnich dniach odbywa³y siê wy¶cigi decyduj±ce nie tylko o czo³owych miejscach.
Nam, dwa dni temu nie uda³o siê w bezpo¶rednim meczu pokonaæ Team Victory ze Szwecji i tym samym wyja¶niæ sprawê awansu do pó³fina³ów. Przegrali¶my tylko i a¿ 7 sekund. Ten wy¶cig zostawi³ pewien niesmak i spore niezadowolenie, a przecie¿ by³o tak blisko… Prawdopodobnie wygraliby¶my go, gdyby nie b³±d z genakerem podczas ostatniego zwrotu przez rufê, który  wykonali¶my  o 10 sekund za wcze¶nie co spowodowa³o, ¿e musieli¶my ¿eglowaæ du¿o "pe³niej" i wolniej ni¿ normalnie, aby osi±gn±æ korzystniejsz± stronê linii mety.  Mimo tej pora¿ki nasz team pokaza³ wielki charakter, ¿eglowali¶my bardzo konsekwentnie, ca³y czas zmniejszaj±c dystans i próbuj±c zmusiæ rywala do b³êdu. Niewiele brakowa³o, aby ta taktyka przynios³a rezultaty ju¿ tu¿ przed dolnym znakiem, kiedy Szwedzi w sposób kontrowersyjny, zrzucili genakera  bezpo¶rednio do wody. Za³oga mia³a spore problemy czasowe z przygotowaniem postawienia genuy po prawid³owej stronie i zamocowaniem liny, za pomoc± której ten wielki ¿agiel w ci±gu zaledwie kilku sekund chowa siê pod pok³adem. Ja, przy okr±¿aniu boi musia³em zmieniæ kurs, aby w niego nie wp³yn±æ i w ten sposób stracili¶my sporo metrów. Rozwa¿ali¶my z³o¿enie protestu, ale spora dowolno¶æ w interpretacji tego przepisu nie dawa³a du¿ych szans na sukces.


Do wczorajszego wy¶cigu z BMW Oracle przyst±pili¶my bardzo zmotywowani. Wiedzieli¶my, ¿e mamy szansê na ponowne zwyciêstwo. Niestety, ten pojedynek by³ bez wiêkszej historii. Na starcie Chris Dicson, doskonale wykorzysta³ tzw. ,,starboard advantage’’, tzn. przewagê jachtu wp³ywaj±cego na liniê startu na prawym halsie. Przy ma³ym wietrze by³o mi bardzo trudno przedostaæ siê na praw± stronê pola startowego i by³em bardzo zadowolony, ¿e w momencie sygna³u startu, mój jacht ¿eglowa³ pe³n± szybko¶ci±  w lew± stronê trasy. Po wykonaniu zwrotu na lewy hals ¿eglowali¶my równolegle do jachtu amerykañskiego, który  wystartowa³  halsem lewym spod statku komisji regatowej.
Nic nie wskazywa³o na to, ¿e po 5 minutach bêdzie ju¿ "po wy¶cigu". 15 stopniowa zmiana wiatru z prawej strony i jednoczesny wzrost jego si³y do 16 wêz³ów spowodowa³y, ¿e rywal uzyska³ spora przewagê. Nie mieli¶my mo¿liwo¶ci na skuteczny atak, bo niestety prawa strona trasy by³a korzystna a ka¿dy hals w inn± stronê powodowa³ jeszcze wiêksz± stratê.
    ¯egluj±c "bezpiecznie" za rywalem mogli¶my skupiæ nasz± uwagê na przebiegu wy¶cigu, którego rezultat by³ dla nas najwa¿niejszy.  Szwedzi musieli pokonaæ Nowozelandczyków, aby nadal mieæ szanse na pó³fina³. Wystartowali na tej samej trasie dok³adnie 10 minut przed nami. Nie ukrywam, ¿e widz±c wyra¼nie przegrany start Deana Barkera, byli¶my lekko zaniepokojeni, ale z drugiej strony wiedzieli¶my, ¿e bêdzie to bardzo zaciêty pojedynek. Kiedy na pierwszym kursie z wiatrem, po taktycznym b³êdzie Szwedów, jacht TNZ obj±³ prowadzenie napiêcie w¶ród za³ogi zmala³o i pojawi³y siê pierwsze u¶miechy. Rado¶æ w¶ród naszej za³ogi zapanowa³a, kiedy wy¶cig skoñczy³ siê  wynikiem potwierdzaj±cym, ¿e to w³a¶nie Desafio Espanol jest w pó³finale.

Trudno jest opisaæ to co dzia³o siê w porcie i w bazie teamu. Niezliczone ilo¶ci stacji telewizyjnych i fotoreporterów z ca³ego ¶wiata, tysi±ce kibiców, fajerwerki, tryskaj±ce szampany, niesamowita euforia. Mo¿na by odnie¶æ wra¿enie, ¿e to my wygrali¶my Puchar Ameryki. Jest to niew±tpliwie jeden z  najwiêkszych sukcesów hiszpañskiego ¿eglarstwa a ja do³o¿y³em do tego "ma³± cegie³kê", jak  mawia³ niezapomniany  twórca ku¼ni talentów ¿eglarskich ¶p. Józef Jaszczur Nowicki.
 
Dzisiaj w ostatnim dniu regat odbêdzie siê pojedynek pomiêdzy BMW Oracle a Teamem  New Zealand, decyduj±cy o tym, kto wygra te regaty. Jest to niezwykle wa¿ne, poniewa¿ zwyciêzca bêdzie móg³ wybraæ swojego przeciwnika z pozosta³ej trójki pó³finalistów, z  którym bêdzie rywalizowa³ o wej¶cie do fina³u.  

Trudno jest przewidzieæ, kogo wybierze zwyciêzca. Wielu by powiedzia³o, nad czym tu siê tu zastanawiaæ. Desafio jest najs³abszym z trójki, a wiêc wybór jest prosty. Tak siê stanie je¿eli TNZ wygra te regaty. BMW Oracle mo¿e wybraæ w³a¶nie TNZ na rywala w pó³finale. Dlaczego? Po prostu, bêdzie chcia³ siê zmierzyæ z najgro¼niejszym przeciwnikiem w jak najwcze¶niejszej fazie regat, poniewa¿ wy¶cigi pó³fina³owe daj± doskona³± mo¿liwo¶æ do dalszych eksperymentów nad popraw± szybko¶ci jachtów. A my byliby¶my wymarzonym "partnerem" dla TNZ, aby ten cel osi±gn±æ. Z kim bêdziemy ¿eglowaæ dowiemy siê ju¿ w najbli¿sz± niedzielê.
Na wy¶cig z Luna Ross± pop³ynie nasz 2  zespó³, który ma bardzo du¿y udzia³ w sukcesie a ja TERAZ MAM 3 DNI URLOPU – Bo¿e jak siê cieszê…

Ps. Wczoraj wieczorem w Olsztynie na "Przystani"  go¶cie restauracji uczcili  awans polskiego ¿eglarza do pó³fina³ów regat LVC kieliszkiem szampana.