| LVC – pó³fina³y – dzieñ 2 – podsumowanie |
|
Poziom adrenaliny w pó³fina³owych pojedynkach LVC nie maleje! Dzisiaj byli¶my ¶wiadkiem kolejnej emocjonuj±cej walki pomiêdzy Luna Ross± i BMW Oracle. I gdy ju¿ wszystko wskazywa³o na to, ¿e James Spithill ponownie siêgnie po zwyciêski punkt Chris Dickson przyst±pi³ do ataku… Pierwszym meczem dnia by³ pojedynek miêdzy Emirates Team NZ i Desafio Espanol. Karol Jab³oñski bardzo dobrze radzi³ sobie z Deanem Barkerem w walce przedstartowej. Niestety w momencie samego startu zabrak³o prêdko¶ci i wyczucia linii Hiszpanom, którzy przeciêli liniê startu o jedn± d³ugo¶æ ³odzi za Nowozelandczykami. Dean Barker po klasycznym starcie wstrzelenia siê w sygna³ startowy, mia³ u³atwione zadanie i móg³ kontrolowaæ manewry Desafio Espanol. Gdy jacht znajduje siê w „sto¿ku” czyli w takiej pozycji, ¿e jacht z przodu rzuca cieñ na jacht ¿egluj±cy z ty³u po zawietrznej tego pierwszego, bardzo ciê¿ko takiemu jachtowi wyrwaæ siê spod kontroli rywala. A jachtem w sto¿ku by³ niestety Desafio Espanol. Kiwi posiadali dzisiaj t± przewagê ju¿ na starcie i wiedzieli, ¿e poprzez pilnowanie przeciwnika maj± szanse powtórzyæ wynik z wczoraj. Tak te¿ siê sta³o. Mimo poprawnej ¿eglugi teamu Karola Jab³oñskiego i obierania dobrej taktyki ofensywnej, dystans do Deana Barkera okaza³ siê zbyt du¿y by siêgn±æ po zwyciêstwo w drugim meczu pó³fina³owym. Przewaga Kiwi na mecie wynosi³a 40 sekund i mimo i¿ Desafio Espanol uda³o siê odrobiæ starty w postaci 35 sekund by³o to za ma³o by pokonaæ Emirates Team NZ. Inny przebieg mia³ natomiast pojedynek Jamesa Spithilla z Chrisem Dicksonem. BMW Oracle odczuwa³o po wczorajszej pora¿ce olbrzymi niedosyt. Amerykanie postanowili dzisiaj skutecznie zaatakowaæ W³ochów i wróciæ do gry w dobrym stylu. Walka przedstartowa i sam start bynajmniej jednak na to nie wskazywa³y. Luna Rossa skutecznie odpiera³a próby ataku BMW Oracle przed startem i zaliczy³a doskona³y start. Chris Dickson rozpaczliwie stara³ siê wyrwaæ z krycia Jamesa Spithilla ale bezcelowo. Luna Rossa sukcesywnie zwiêksza³a przewagê nad Amerykanami i osi±gnê³a górny znak 50 sekund przed swoim rywalem. Nie muszê mówiæ ile stresu najad³ siê Chris Dickson, gdy zobaczy³, ¿e wczorajszy scenariusz zaczyna przybieraæ te same czarne barwy dla BMW Oracle. Postanowi³ zachowaæ jednak zimn± krew i wykorzystaæ wy¶mienit± prêdko¶æ jachtu na kursie z wiatrem. Przy 12 wêz³ach BMW Oracle po prostu unosi³o siê na wodzie. Amerykanie wykonali zwrot przez rufê jako pierwsi. James Sptihill postanowi³ kontynuowaæ ¿eglugê i wykona³ zwrot dopiero po minucie. Chris Dickson wykorzysta³ t± sytuacjê by wymkn±æ siê W³ochom spod kontroli i w efekcie zmniejszyæ przewagê Luna Rossa na dolnym znaku do 20 sekund. Amerykanie zdecydowali siê omin±æ lewy znak bramki, Luna Rossa prawy. Przez d³u¿szy czas odleg³o¶æ pomiêdzy obydwoma syndykatami by³a nie do okre¶lenia. Im bli¿ej jednak by³o do górnego znaku tym ³atwiej mo¿na by³o zauwa¿yæ, ¿e przewaga W³ochów maleje. BMW Oracle zainicjowa³o pojedynek na zwroty. W wyniku agresywnego tackting duel oko³o jedn± d³ugo¶æ jachtu od boi obydwa jachty podnios³y flagê „Y” co w match racingu oznacza protest jachtu na jacht i wezwania arbitrów do podjêcia decyzji. Tym razem arbitrzy pokazali flagê zielono-bia³±, która oznacza, ¿e nie ma kary. Walka nabiera³a emocji. Zaledwie 14 sekund przewagi Luna Rossa na górnym znaku, ¶wietny manewr postawienia spinakera przez Amerykanów, zwrot przez rufê i obydwa jachty po¿eglowa³y w przeciwnych kierunkach. BMW Oracle w prawo, Luna Rossa w lewo. Nastêpnie kolejne zwroty z wiatrem, zbli¿enie, próby osi±gniêcia kontroli w meczu i… Amerykanie zdobywaj± nieznaczne prowadzenie. James Spithill próbowa³ wykonaæ jeszcze jedn± rufê, ale Chris Dickson agresywnie broni³ swojej niewielkiej przewagi, wytrzyma³ napiêcie i w rezultacie min±³ liniê mety z 13 sekundow± przewag± nad W³ochami. Rado¶æ Amerykanów, która udowodni³a Luna Rossie, ¿e gra jeszcze siê nie skoñczy³a i ¿e ich wczorajsza przegrana by³a wypadkiem przy pracy. Dzisiaj Patrizio Bertelli nie przyniós³ szczê¶cia swojemu teamowi Luna Rossie, ale jutro te¿ jest dzieñ. Zapraszam do ¶ledzenia bie¿±cych relacji na naszej stronie. Pozdrawiam, Zosia Truchanowicz |