|
BMW Oracle odwołuje sie od decyzji sądu apelacyjnego |
|
03.08.2008. |
|
Po wyroku Nowojorskiego Sądu Apelacyjnego z dnia 29 lipca wszystko wskazywało, że Puchar Ameryki ma dużą szansę wrócić na właściwy kurs. Pierwsze przygotowania do regat z udziałem wielu Challengerów w roku 2010 lub 2011 zostały rozpoczęte natychmiast po zapadnięciu werdyktu, w którym Hiszpanom został zwrócony tytuł Challengera of Record. Niestety, ze względu na to, że werdykt ten nie został podjęty jednomyślnie, Amerykanom, przysługiwało prawo do odwołania się od niekorzystnej dla nich decyzji, z którego skorzystali.
Spór trwa dalej, na jego roztrzygnięcie trzeba będzie poczekać prawdopodobnie 22-24 miesiące. Wszyscy zaanagażowani w Puchar Ameryki są bardzo zawiedzeni decyzją BMW Oracle, to będzie bardzo długa przerwa i praktycznie wszystko trzeba będzie rozpoczynać od początku. Pozdrowienia, Karol |
|
|
Zaskakujący werdykt nowojorskiego sądu apelacyjnego! |
|
30.07.2008. |
Nowojorski sąd apelacyjny ogłosił wyrok, w którym przywrócił tytuł Challengera of Record zespołowi Desafio Espańol, co oznacza jednocześnie utratę tego tytułu dla amerykańskiego syndykatu BMW Oracle.
Takiego werdyktu praktycznie nikt się nie spodziewał, bo wszyscy raczej czekali na podanie oficjalnej daty pojedynku na katamaranach pomiędzy Alinghi a BMW Oracle, a nie na diametralne odwrócenie decyzji podjętej w pierwszej instancji przez nowojorski sąd na jesieni ubiegłego roku. W światku żeglarskim zaskoczenie jest wielkie, bo i sytuacja zmieniła się ogromnie. Wszyscy czekają teraz na to co zrobi team amerykański, który może odwołać się, co spowodowałoby dalszą zwłokę. Wszyscy zaangażowani w Puchar Ameryki mają nadzieję, że BMW Oracle nie zrobi tego i w najbliższym czasie będzie można rozpocząć normalne przygotowania do następnej edycji tych regat, które odbędą się w Walencji.
Kwestią pozostaje data i format , ale najważniejsze, że będą to regaty w których ponownie weźmie udział wiele zespołów, co będzie z olbrzymią korzyścią dla żeglarstwa.
Pozdrowienia z Łupstycha,
Karol Jabłoński |
|
|
Boat International Superyacht Regatta |
|
04.07.2008. |
|
W trzecim wyścigu, rozegranym przy bardzo słabym wietrze, zajęliśmy 3 miejsce, które dało nam drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Alfa Romeo, który jest jachtem typowo racingowym był poza zasięgiem. Prawdę powiedziawszy żeglował on w naszej grupie tylko dlatego, bo w tych regatach nie uczestniczył żaden inny jacht podobny do niego. Zresztą podobnie było na poprzednich regatach w Porto Fino i St. Tropez.
Następną imprezą dla Y3K będzie Rolex Maxi Cup, który odbędzie się tradycyjnie w Porto Cervo na początku września. Do regat tych zgłosiło się już 9 jachtów klasy Wally, które będą miały odrębną klasyfikację. Z moich obserwacji wynika, że 90 stopowy Magic Carpet, który jest zbudowany ekstremalnie lekko, będzie faworytem tych mistrzostw świata. Do tej pory wygrywaliśmy z nimi, profitując z wielkich błędów popełnionych przez nich w kilku wyścigach. Jestem pewny, że będą żeglować konserwatywnie podczas następnych regat i będzie nam trudno ich pokonać. Do walki o czołowe miejsca dołączą też bardzo szybkie, mniejsze 80 stopowe jachty. Od naszego ostatniego triumfu w roku 2005 minęło już sporo czasu i z wielką niecierpliwością oczekuję tych regat.
Bardzo przepraszam za opóźnienie w relacji z ostatniego dnia regat. Natychmiast po wyścigu poleciałem do Walencji, gdzie zapakowałem samochód i udałem się w drogę powrotną do domu, której towarzyszyły liczne przygody. Przejechanie 2800 km było bardzo męczące, szczególnie ten ostatni odcinek po polskich drogach... Najważniejsze, że jestem już w domu. Mogę stwierdzić, że ponad 3 letni okres hiszpański zakończył się!
Serdeczne pozdrowienia z Łupstycha, Karol Jabłoński |
|
|
Boat International Superyacht Regatta |
|
24.06.2008. |
|
W drugim wyścigu rozegranym przy nieco silniejszym wietrze stoczyliśmy zaciętą walkę z naszym bezpośrednim rywalem, którym jest nieco mniejszy, ale bardzo szybki Magic Carpet.
Po super starcie, przed górnym znakiem, mając komfortową przewagę ok. 100m. byliśmy świadkami bardzo niebezpiecznej sytuacji. Magic Carpet żeglując lewym halsem, wykonał zwrot przez sztag bardzo blisko 42 metrowego dwumasztowca Senso One. Tylko prawidłowa reakcja sternika tego wielkiego jachtu zapobiegła zahaczeniu się dwóch masztów. Według mnie odległość między nimi nie była większa niż 2-3 metry. Senso złożyło protest i ma duże szanse go wygrać.
Trasa regat jak zwykle biegła wokół wysp, przy wietrze dochodzącym do 18 węzłów, szybkości jachtów były spore, szczególnie na reachingach z genackerami. Jak zwykle kluczem do sukcesu był wybór właściwych żagli i perfekcja w wykonywaniu manewrów. W naszej załodze mamy kilku nowych żeglarzy, co doprowadziło do błędu podczas zmiany na większego genackera. Nowe szoty zostały podłączone po niewłaściwej stronie mniejszego, co uniemożliwiło wykonanie tego manewru. To kosztowało nas wiele cennych sekund i stratę sporego dystansu do naszego rywala. Podczas długiej halsówki odrabialiśmy straty, ale zabrakło nam ok. 1 minuty, aby pokonać Magic Carpet.
Pozdrowienia, Karol PS Przed chwilą zakończyło się rozpatrywanie protestu, Jury zdecydowało o zdyskwalifikowaniu jachtu angielskiego, co dla mnie nie było zaskoczeniem.
|
|
|
Boat International Superyacht Regatta |
|
23.06.2008. |
|
Dzisiaj przy wspaniałych warunkach pogodowych rozegraliśmy 30 milowy wyścig wokół wysp Sardynii. Siła wiatru i jego kierunek zmieniał się w zależności od ukształtowania linii brzegowej wysp i odległości od niej. Umiejętność przewidywania tego co będzie się działo z wiatrem, pomagała bardzo w podejmowaniu trafnych decyzji w wyborze odpowiednich żagli na każdym kursie. Żegluję tu regularnie od roku 1990, zebrane w tych latach doświadczenie ułatwia pokonanie trasy bez większych problemów, aczkolwiek nigdy nie jest się pewnym tego co może stać się z wiatrem. Dziś pożeglowaliśmy bardzo dobrze, zajmując drugie miejsce, przegrywając z Alfą Romeo o niecałe 3 minuty, co jest doskonałym rezultatem biorąc pod uwagę czas trwania tego wyścigu. Pokonaliśmy o 40 sekund naszego najgroźniejszego rywala w klasie wally, 94 stopowy jacht Magic Carpet.
Niestety, komisja regatowa zdecydowała, że jachty zostaną podzielone na dwie grupy, co zostało odebrane z różnymi odczuciami. My żeglujemy w pierwszej razem z pozostałymi dwoma jachtami klasy wally, 35 metrowym Senso One i Alfą Romeo, która jest jedynym jachtem typowo racingowym. Nie ma co ukrywać, że nie mamy szans aby ich pokonać, więc walczymy o 2 miejsce.
Jutro następny bardzo ciekawy dzień, pozdrowienia
Karol |
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 5 z 122 |