Czy technologia i „show” nie przesłoniły tradycyjnego żeglarstwa?

Wiosną i latem przyszłego roku rozegrana zostanie 38. edycja rywalizacji o legendarny Srebrny Dzbanek. Jednak już w tym tygodniu (24–27 września) oczy żeglarskiego świata zwrócą się na Neapol z powodu regat wstępnych – Preliminary Regatta. Załogi zmierzą się tam na 40-stopowych „miniaturach” (klasa AC40), które mają imitować potężne, 75-stopowe, „latające” maszyny (AC75).

AC 40
August 15, 2024. Training in Barcelona ahead of the Louis Vuitton Preliminary Regatta.: EMIRATES TEAM NEW ZEALAND, ALINGHI RED BULL RACING

Nie ukrywam, że patrzę na to z dystansem. Dla mnie te małe konstrukcje to raczej widowiskowe zabawki stworzone na potrzeby telewizyjnego show, niż esencja prawdziwej, bezwzględnej walki na wodzie, godna Pucharu Ameryki.

Żeby była jasność – nie jestem konserwatywnym przeciwnikiem postępu, a prędkość to mój żywioł.

Jako najbardziej utytułowany żeglarz lodowy na świecie i 12-krotny Mistrz Świata w klasie DN, mam szybkość we krwi. Na tych małych bojerach o powierzchni żagla 6,5 m², standardowo pędzimy 80 – 100 km/h, a na gładkim lodzie osiągamy prędkości dochodzące do 130 km/h – i to tuż nad zamarzniętą taflą. Uwielbiam ekstremalną rywalizację i dynamiczny rozwój. Widzę jednak wyraźną różnicę między przesuwaniem granic ludzkich możliwości, a tworzeniem medialnego spektaklu.

WORLD CHAMPIONSHIP ICE SAILING 2016

Nadchodzące regaty budzą we mnie ogromne wspomnienia z historycznej, 32. edycji Pucharu Ameryki w 2007 roku w Walencji. Ścigaliśmy się wtedy po raz ostatni na potężnych, niezwykle wymagających jednokadłubowcach klasy IACC wersji 5. Do rywalizacji stanęło aż 12 topowych zespołów – najwięcej w historii. Droga do finałów była długa. Pamiętam przełom września i października 2005 roku, gdy seria regat Louis Vuitton Act kończyła się w sycylijskim Trapani. Zajęliśmy wtedy świetne, 5. miejsce, co było doskonałym prognostykiem.

LVA Trapani 2005 – fleet racing

Jako sternik hiszpańskiego jachtu Desafío Español musiałem najpierw wygrać twardą, wewnętrzną rywalizację w teamie. W regatach pretendentów (Louis Vuitton Cup) wywalczyliśmy rewelacyjne 3. miejsce, pokonując w bezpośrednim, pełnym emocji pojedynku amerykańskiego giganta – BMW Oracle.

To był owoc trzech lat twardej, konsekwentnej pracy międzynarodowego zespołu. Dla mnie osobiście? Uwieńczenie sportowej kariery i dotarcie do celu, który w czasach młodości wydawał się jedynie odległym marzeniem.

TEAM Żeglarski Desafio Espańol

Dziś żeglarstwo idzie w stronę technologii foilowania zależnej w dużej skali od komuterowej kontroli wszystkich systemów, ale to duch tamtych taktycznych pojedynków ukształtował nas jako wszechstronnych żeglarzy, umiejących ujarzmić olbrzymie jachty z całym arsenałem dodatkowych żagli.