Wczoraj wróciłem z Gdyni, gdzie przez trzy dni pracowałem z kadrą 49-era, a szczególnie z załogą Mikołaja i Kuby oraz ich trenerem Tomkiem Januszewskim. Pogoda dopisała, a szeroki zakres wiatru pozwolił nam przetestować wiele różnych trymów masztu i żagli. Dużo uwagi poświęciliśmy właśnie temu ważnemu aspektowi, bo przecież dobra szybkość pomaga znacząco wygrywać regaty. Zrobiliśmy duży progres w tym temacie. Załoga nabrała większej pewności w wykorzystywaniu swojego doświadczenia. Doskonały ,,flow” między nimi, trenerem i mną pomógł znaleźć odpowiedzi na wiele pytań z różnych zagadnień.

cieszę się, że mogłem pomóc 🙂

Można by stwierdzić, że 3 dni to mało, ale to dobry początek i mam nadzieję, że będę miał okazję zobaczyć ich zmagania podczas regat.