Ubiegły tydzień był zupełnie inny dla mnie. Przez pierwsze trzy dni miałem dużą przyjemność trenować na jeziorze Plusznym młodego i utalentowanego żeglarza na mało popularnej w Polsce klasie RS Aero 5, gdzie korzystaliśmy z doskonałej infrastruktury Mariny Pluski. Warunki wietrzne były idealne do zrealizowania obszernego programu treningowego. Intensywna praca, duży progres i mimo zmęczenia uśmiech na twarzy Maksa.

Kolejne 4 dni towarzyszyłem mojemu koledze Tomkowi Stańczykowi, który trenuje załogi z Estonii i Czech, startujące w olimpijskiej klasie 49 FX. W Gdyni odbywał się tzw. Test Event przed mistrzostwami świata, które odbędą się za rok. Będzie to już eliminacja do IO w Los Angeles.

Mimo tego, że ,,dni w biurze” były długie i wymagające ode mnie ciągłej koncentracji a ciało nie przyzwyczajone do ,,bujania” na motorówce, miałem dużą przyjemność z możliwości przekazywania różnych informacji.

Max i dziewczyny były bardzo zadowolone, wszyscy dużo się nauczyli – takie było ogólne stwierdzenie i to mnie cieszy najbardziej.

Załoga z Estonii – dwie Heleny – zajęły doskonałe 3 miejsce.

to był początek, a ciąg dalszy może nastąpi 🙂 – zawsze do usług 🙂

pozdrowienia z Majd