W regatach tych wystartowałem na niemieckim jachcie OMEN, którego właścicielem był Thomas Friese,wspaniały człowiek.

Z Thomasem w Grecji, w tych regatach wyjątkowo ponownie byłem masztowym i 2 sternikiem. Dlaczego – wyjaśnię w następnej relacji dotyczącej IO w Savannah.

Tomas jako pierwszy w 1992 roku dał mi szansę żeglowania w międzynarodowej załodze swojego jachtu klasy 1 Tona. To tam przeszedłem ,,chrzest bojowy” współpracując z zawodowymi żeglarzami z Australii, Nowej Zelandii, USA i Anglii. Oprócz nauki wykonywania manewrów w kokpicie, miałem też możliwość popatrzenia jak prowadzi jacht Tom Dodson, doskonały nowozelandzki sternik. Było to wspaniałe doświadczenie, które ułatwiło mi drogę do bycia jednym z najszybszych sterników świata.

Jacht klasy 1 Tona – Thomas I Punkt na mistrzostwach świata w 1992 roku

 To był taki crash kurs i ,,odjazd” na wyższy poziom – poziom żeglarstwa zawodowego, które dopiero co,,zawitało” na jachtach niemieckich. W 1992 roku na mistrzostwach świata zajęliśmy 2 miejsce, podobnie było też w Grecji – 4 lata później. Zresztą z Thomasem to drugie miejsce jakoś nas prześladowało. W 1999 byliśmy 2 na mistrzostwach świata klasy Sydney 40, które odbyły się w Cowes na południu Anglii.

Ale były też zwycięstwa – rok 1999 mistrzostwo świata w klasie Mumm 36 oraz wygrane regaty Commodores Cup w Anglii w tej samej klasie, zwycięstwo w prestiżowych regatach Sardinias Cup oraz miejsce 2 i 3 w Admirals Cup.

@ Heinrich Hecht
Sardinia’s Cup 1994 tu byłem sternikiem jachtu OMEN kl. ILC 40 i moja mała kontuzja 🙂



Z Thomasem łączy nas wielka przyjaźń, nigdy nie zapomnę, że to on dał mi tę pierwszą szansę, że mi zaufał, że wierzył w moje umiejętności. To dzięki niemu wkroczyłem w wielki świat żeglarstwa zawodowego.

Mistrzostwa świata juniorów w klasie Nacra 15 – Marsylia 1999. Opiekowałem się z Thomasem jego synem Silasem

Niezapomniane chwile, choć nie zawsze było ,,miło i przyjemnie” – jak to w sporcie 🙂

pozdrowienia z Majd –