|
23.12.2008. |
|
Rok 2008 zbli¿a siê do koñca. Jest to okres, w którym wiêkszo¶æ z nas próbuje sobie podsumowaæ ostatnie 365 dni i zadaje sobie pytanie co przyniesie nam rok 2009. Dla mnie jak i wiêkszo¶ci ¿eglarzy zaanga¿owanych w przygotowania do regat o Puchar Ameryki by³ to bardzo trudny rok, czego powodem by³ nadal trwaj±cy spór pomiêdzy zdobywc± tego najcenniejszego ¿eglarskiego trofeum, szwajcarskim Alinghi a amerykañskim BMW Oracle. Wiêkszo¶æ z nas musia³a bardzo szybko znale¼æ sobie alternatywne mo¿liwo¶ci ¿eglowania i rywalizowa³a na ró¿nych jachtach przede wszystkim na morzu ¦ródziemnym. Ja potraktowa³em ten sezon bardziej ulgowo i ¶ciga³em siê na 100 stopowym wally Y3K i swanie 45 Early Bird. Obecnie sytuacja wokó³ Pucharu Ameryki wygl±da nastêpuj±co: Alinghi jest w trakcie organizowania tych regat, które mia³yby siê odbyæ w roku 2010 w Walencji. Zameldowa³o siê do nich 23 teamów i wszystko by³oby piêknie, gdyby w¶ród nich by³ tak¿e BMW Oracle. Niestety Larry Ellison oficjalnie og³osi³, ¿e nie ma zamiaru braæ udzia³u w tych regatach na warunkach rywalizacji zaproponowanych przez Alinghi i nie wycofa swojej apelacji z S±du w Nowym Jorku. Na rozstrzygniêcie trzeba bêdzie poczekaæ do koñca marca. Gdy BMW Oracle wygra apelacje, wtedy tylko miêdzy tymi dwoma teamami zostanie rozegrany tego lata tzw. Deed of Gift Challenge. Zespó³ amerykañski wystartowa³by na 90 stopowym trimaranie, na którym trenuje ju¿ od kilku miesiêcy w San Diego. Szwajcarski jacht jest w trakcie budowy, a jego parametry trzymane s± w wielkiej tajemnicy. W przypadku odrzucenia apelacji przez S±d i potwierdzenia tego, ¿e hiszpañski team jest oficjalnym Challengerem of Record, wtedy Puchar Ameryki wraca na normaln± drogê. Wiêkszo¶æ teamów zaczyna siê ju¿ powoli organizowaæ w nadziei, ¿e ten drugi, lepszy dla wszystkich wariant, zacznie obowi±zywaæ. Mój kalendarz regat w przysz³ym roku jest bardzo obszerny, bez wzglêdu na to co wydarzy siê z Puharem Ameryki. Najbardziej cieszy mnie podpisany kontrakt z w³a¶cicielem jednego z najnowocze¶niejszych jachtów regatowych klasy STP 65 (www.containerstp65.com). Za³oga tego jachtu sk³ada siê z 18 ¿eglarzy a jego wielko¶æ jest podobna do parametrów jachtu, na którym mieliby¶my rywalizowaæ w nastêpnych regatach o Srebrny Dzban. Wspólne treningi i starty na nim, bêd± idealne dla doskonalenia umiejêtno¶ci podstawowych ¿eglarzy przysz³ego teamu. Sezon zaczynamy ju¿ w marcu wspólnymi treningami w Walencji z w³oskim teamem Luna Rosa, a od kwietnia bêdziemy uczestniczyæ w licznych regatach na morzu ¦ródziemnym. W styczniu wystartujê na regatach w Key West na jachcie klasy TP 52, a latem w TP 52 Med Cup circuit, jednym z najbardziej konkurencyjnych cyklu imprez znajduj±cych siê w kalendarzu imprez tego sezonu. Obecnie prowadzê rozmowy z jednym z w³a¶cicieli jachtu klasy RC 44 i w zale¿no¶ci od ich przebiegu moje ,,lato‘‘ mo¿e byæ bardzo d³ugie i intensywne. Bojery… planuje starty tylko w kraju, blisko domu, o ile warunki atmosferyczne dopisz± i czas pozwoli. Wszystkim odwiedzaj±cym moj± stronê chcia³bym ¿yczyæ Weso³ych ¦wi±t Bo¿ego Narodzenia, spe³nienia marzeñ w Nowym Roku i przede wszystkim zdrowia i zadowolenia z ¿ycia!!!
|
|
|
!10 sekund! Regaty Les Voiles De Saint -Tropez |
|
06.10.2008. |
Tradycyjnie regaty Les Voiles De Saint – Tropez s± ostatnim spotkaniem dla wiêkszo¶ci jachtów na morzu ¶ródziemnym. Gromadz± na stracie olbrzymi± mieszankê perfekcyjnie odrestaurowanych tradycyjnych ¿aglowców oraz najnowocze¶niejszych jednostek regatowych. Naprawdê jest na co popatrzeæ jak na zatoce pojawi siê ponad 350 jachtów ró¿nych generacji i rozmiarów. W klasie wally wystartowa³o 9 jachtów, z gigantyczn± 143 stopow± Esense na czele, przy której nasz 100 stopowy (30metrowy) Y3K wygl±da³ jak ma³a ¿aglóweczka. Regaty te mia³y zdecydowaæ przede wszystkim o tym, kto zostanie zwyciêzc± tegorocznej klasyfikacji generalnej po ca³ym sezonie. Ró¿nica punktowa miêdzy 4 jachtami by³a minimalna , a wiêc oczekawili¶my bardzo zaciêtej rywalizacji i przyst±pili¶my do regat bardzo zmotywowani. W³a¶ciciele wiêkszo¶ci jednostek wzmocnili sk³ady swoich za³óg doskona³ymi ¿eglarzami, maj±c nadzieje, ¿e w ten sposób zwiêksz± szanse na zwyciêstwo. Rozegrali¶my tylko 5 wy¶cigów z zaplanowanych o¶miu, a przyczyn± by³ wiej±cy przez dwa dni z olbrzymi± si³± mistral. Po mniej udanym pierwszym wy¶cigu, w którym zajêli¶my dopiero 5 miejsce, drugiego dnia przy s³abym wietrze po¿eglowali¶my du¿o lepiej zajmuj±c kolejno 2 i 1 miejsce. Liderem by³ 94 stopowy Open Season, a my mieli¶my tyle samo punktów co bardzo szybki Magic Carpet. Mimo tego, ¿e ¿eglujemy w/g systemu handycup’owego, ¶cigamy siê na trasie o ka¿dy metr i walczymy o ka¿d± sekundê, bo ró¿nice na mecie po przeliczeniu wspó³czynników czasowych s± naprawdê minimalne. Czêsto zdarza siê, ¿e o miejscach w pierwszej pi±tce decyduj± sekundy. Takie ¶ciganie siê jest bardzo intensywne, bo przez ca³y czas trwania wy¶cigu nie mo¿na sobie pozwoliæ na chwilê dekoncentracji i rozprê¿enia. W bardzo d³ugim, bo 45 milowym czwartym wy¶cigu przyp³ynêli¶my na doskona³ym 2 miejscu. Doskona³ym, bior±c pod uwagê ile siê podczas niego dzia³o, wiatr wia³ z si³± od 0 do 25 wêz³ów i zmienia³ kierunek bardzo czêsto. Wpadkê zaliczy³ Magic Carpet, który ¿eglowa³ obok nas, ale pope³ni³ b³±d, który spowodowa³, ¿e na metê wp³yn±³ dopiero na 6 pozycji. Ostatniego dnia, w sobotê, do godziny 11-tej wia³ jeszcze mistral z si³± dochodz±c± do 35 wêz³ów i tylko nieliczni mieli nadziejê, ¿e sprawdzi siê prognoza pogody mówi±ca o ca³kowitym zaniku wiatru. Jeszcze na 20 minut przed sygna³em startowym do ostatniego wy¶cigu wia³o 15 wêz³ów, a 10 minut pó¼niej ju¿ tylko 8 wêz³ów. Nie wszyscy zd±¿yli zmieniæ genuy na l¿ejsze i g³êbsze w kszta³cie. Na sekundy przed startem wiatr zmieni³ kierunek o 90 stopni, ale komisja nie zareagowa³a na to. Wystartowali¶my idealnie na sporej szybko¶ci tu¿ przy boi robi±c bardzo szybko zwrot przez sztag na lewy hals, by po¿eglowaæ prosto na pierwszy górny znak. Open Season, z którym walczyli¶my o zwyciêstwo, dotkn±³ bojê startow± i musia³ wykonaæ karne kó³ko. Mimo tego, ¿e prowadzili¶my wy¶cig ze spor± przewag±, wiedzia³em, ¿e tylko wiatr mo¿e nam pokrzy¿owaæ plany. Metê przekroczyli¶my jako 1 wally, ale wiatr wzmaga³ siê ca³y czas podczas ostatniej czê¶ci tego wy¶cigu, co spowodowa³o, ¿e jachty bêd±ce za nami dystans pokonywa³y znaczniej szybciej. To zawa¿y³o, ¿e Open Season nadrobi³ stracony czas i po przeliczeniu pokona³ nas o 10 sekund! To du¿o i ma³o… my po¿eglowali¶my doskona³y wy¶cig i widocznie tak musia³o byæ. Open Season wygra³ te regaty, my zajêli¶my drugie miejsce, daj±ce nam zwyciêstwo w klasyfikacji generalnej po ca³ym sezonie!!! Mieli¶my tak± sam± liczbê punktów co Magic Carpet, ale na nasz± korzy¶æ zdecydowa³a wiêksza ilo¶æ pierwszych miejsc. Sezon letni praktycznie siê zakoñczy³, teraz czas pomy¶leæ o bojerach i nastêpnym sezonie letnim. Mam nadziejê, ¿e w najbli¿szym czasie Larry Elisson i Ernesto Bartarelli dojd± do porozumienia, co by bardzo przyspieszy³o rozwój wydarzeñ w regatach o Puchar Ameryki. Prawdopodobnie pierwsze rozmowy by³y bardzo obiecuj±ce….
Pozdrowienia z Lupstycha, Karol |
|
|
BMW Oracle odwo³uje sie od decyzji s±du apelacyjnego |
|
03.08.2008. |
|
Po wyroku Nowojorskiego S±du Apelacyjnego z dnia 29 lipca wszystko wskazywa³o, ¿e Puchar Ameryki ma du¿± szansê wróciæ na w³a¶ciwy kurs. Pierwsze przygotowania do regat z udzia³em wielu Challengerów w roku 2010 lub 2011 zosta³y rozpoczête natychmiast po zapadniêciu werdyktu, w którym Hiszpanom zosta³ zwrócony tytu³ Challengera of Record. Niestety, ze wzglêdu na to, ¿e werdykt ten nie zosta³ podjêty jednomy¶lnie, Amerykanom, przys³ugiwa³o prawo do odwo³ania siê od niekorzystnej dla nich decyzji, z którego skorzystali.
Spór trwa dalej, na jego roztrzygniêcie trzeba bêdzie poczekaæ prawdopodobnie 22-24 miesi±ce. Wszyscy zaanaga¿owani w Puchar Ameryki s± bardzo zawiedzeni decyzj± BMW Oracle, to bêdzie bardzo d³uga przerwa i praktycznie wszystko trzeba bêdzie rozpoczynaæ od pocz±tku. Pozdrowienia, Karol |
|
|
Zaskakuj±cy werdykt nowojorskiego s±du apelacyjnego! |
|
30.07.2008. |
Nowojorski s±d apelacyjny og³osi³ wyrok, w którym przywróci³ tytu³ Challengera of Record zespo³owi Desafio Español, co oznacza jednocze¶nie utratê tego tytu³u dla amerykañskiego syndykatu BMW Oracle.
Takiego werdyktu praktycznie nikt siê nie spodziewa³, bo wszyscy raczej czekali na podanie oficjalnej daty pojedynku na katamaranach pomiêdzy Alinghi a BMW Oracle, a nie na diametralne odwrócenie decyzji podjêtej w pierwszej instancji przez nowojorski s±d na jesieni ubieg³ego roku. W ¶wiatku ¿eglarskim zaskoczenie jest wielkie, bo i sytuacja zmieni³a siê ogromnie. Wszyscy czekaj± teraz na to co zrobi team amerykañski, który mo¿e odwo³aæ siê, co spowodowa³oby dalsz± zw³okê. Wszyscy zaanga¿owani w Puchar Ameryki maj± nadziejê, ¿e BMW Oracle nie zrobi tego i w najbli¿szym czasie bêdzie mo¿na rozpocz±æ normalne przygotowania do nastêpnej edycji tych regat, które odbêd± siê w Walencji.
Kwesti± pozostaje data i format , ale najwa¿niejsze, ¿e bêd± to regaty w których ponownie we¼mie udzia³ wiele zespo³ów, co bêdzie z olbrzymi± korzy¶ci± dla ¿eglarstwa.
Pozdrowienia z £upstycha,
Karol Jab³oñski |
|
|
Boat International Superyacht Regatta |
|
04.07.2008. |
|
W trzecim wy¶cigu, rozegranym przy bardzo s³abym wietrze, zajêli¶my 3 miejsce, które da³o nam drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Alfa Romeo, który jest jachtem typowo racingowym by³ poza zasiêgiem. Prawdê powiedziawszy ¿eglowa³ on w naszej grupie tylko dlatego, bo w tych regatach nie uczestniczy³ ¿aden inny jacht podobny do niego. Zreszt± podobnie by³o na poprzednich regatach w Porto Fino i St. Tropez.
Nastêpn± imprez± dla Y3K bêdzie Rolex Maxi Cup, który odbêdzie siê tradycyjnie w Porto Cervo na pocz±tku wrze¶nia. Do regat tych zg³osi³o siê ju¿ 9 jachtów klasy Wally, które bêd± mia³y odrêbn± klasyfikacjê. Z moich obserwacji wynika, ¿e 90 stopowy Magic Carpet, który jest zbudowany ekstremalnie lekko, bêdzie faworytem tych mistrzostw ¶wiata. Do tej pory wygrywali¶my z nimi, profituj±c z wielkich b³êdów pope³nionych przez nich w kilku wy¶cigach. Jestem pewny, ¿e bêd± ¿eglowaæ konserwatywnie podczas nastêpnych regat i bêdzie nam trudno ich pokonaæ. Do walki o czo³owe miejsca do³±cz± te¿ bardzo szybkie, mniejsze 80 stopowe jachty. Od naszego ostatniego triumfu w roku 2005 minê³o ju¿ sporo czasu i z wielk± niecierpliwo¶ci± oczekujê tych regat.
Bardzo przepraszam za opó¼nienie w relacji z ostatniego dnia regat. Natychmiast po wy¶cigu polecia³em do Walencji, gdzie zapakowa³em samochód i uda³em siê w drogê powrotn± do domu, której towarzyszy³y liczne przygody. Przejechanie 2800 km by³o bardzo mêcz±ce, szczególnie ten ostatni odcinek po polskich drogach… Najwa¿niejsze, ¿e jestem ju¿ w domu. Mogê stwierdziæ, ¿e ponad 3 letni okres hiszpañski zakoñczy³ siê!
Serdeczne pozdrowienia z £upstycha, Karol Jab³oñski |
|
|